- W ciężkich bojach pod Moskwą i Stalingradem, na Łuku Kurskim i nad Dnieprem rozstrzygnęły się losy II wojny światowej. Żelazna wola narodu radzieckiego, jego odwaga i wytrwałość ocaliły Europę przed zniewoleniem - mówił Putin dodając, że Rosja nie dopuści, by bohaterowie tamtej wojny zostali zapomniani lub zdradzeni.
W defiladzie wzięło udział ponad 11 tys. żołnierzy i oficerów, reprezentujących wszystkie rodzaje Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, a także kadeci oraz wykładowcy i słuchacze akademii, uniwersytetów, instytutów i uczelni wojskowych.
Po raz pierwszy w defiladzie uczestniczył oddział kawalerii konnej z pułku prezydenckiego ochraniającego Kreml. Przez Plac Czerwony przejechało również 151 transporterów, wozów bojowych, czołgów, dział samobieżnych i wyrzutni rakietowych. Nad głowami uczestników przeleciało 69 samolotów i śmigłowców bojowych.
Po raz pierwszy publicznie pokazane zostały samobieżne przeciwpancerne systemy rakietowe Chryzantema-S, nazywane "łowcami czołgów". Również po raz pierwszy zaprezentowały się zmodernizowane systemy rakiet przeciwlotniczych Tor-M2U i opancerzone transportery z napędem na sześć kół Tajfun-K (Kamaz-63969).
Zmechanizowaną część defilady otworzyły samochody opancerzone zwiadu Tygrys znane z udziału w okupacji Krymu. Później wjechały transportery opancerzone BTR-80 ze stacjonującej w Sewastopolu brygady piechoty morskiej Floty Czarnomorskiej, transportery BTR-82A, czołgi T-90A, samobieżne haubice Msta-S, systemy rakiet przeciwlotniczych Buk-M2, baterie przeciwrakietowe i przeciwlotnicze S-400 Triumf oraz Pancir-S1. Na końcu były rakiety operacyjno-taktyczne Iskander-M i międzykontynentalne rakiety balistyczne Topol-M.
A swoją wersję defilady na Placu Czerwonym przedstawili Ukraińcy, którzy "pozdrowili" Putina. W jaki sposób? OBEJRZYJ FILM.