Poseł Krystyna Pawłowicz powiedziała, że Bartoszewski nie jest dla niej autorytetem, a skoro nazwał Polaków bydłem, to - i tutaj cytat: "jako przedstawiciel w jego rozumieniu bydła proszę, żeby pastuch schował się".
- Niech on nie apeluje, niech on sam się przyzwoicie zachowuje. Niech nie udaje nikogo innego. Tak mi się wydaje, że osoby w starszym wieku powinny dać sobie spokój. Nie obrażać Polaków, nie wyzywać, język opanować. Nie mówić o żadnych dyplomatołkach itd. Po prostu niech się opanuje. Nie jesteśmy bydłem i jako przedstawiciel w jego rozumieniu bydła proszę, żeby pastuch schował się i dał święty spokój bydłu - powiedziała w rozmowie z reporterem Superstacji Krystyna Pawłowicz.
Nie trzeba było długo czekać na reakcję mainstreamu, który oburzył się na krytykę Bartoszewskiego. Emocje postanowili też wykorzystać politycy Platformy Obywatelskiej, którzy zaczęli kolportować mem, w który nie tylko obrażają poseł Pawłowicz, ale przede wszystkim manipulują jej wypowiedź.

A przy okazji. Salon III RP - tym razem wespół z politykami PO - po raz kolejny uparcie próbuje Władysława Bartoszewskiego zrobić "profesorem". A taki tytuł formalnie mu nie przysługuje.