Jak widać Platforma Obywatelska wie, jak dbać o swoich ludzi. Drzewiecki tłumaczy się, że prokuratura umorzyła już śledztwo dotyczące „przecieku” o działaniach CBA w związku z aferą. Dla byłego ministra miejsce, choć na szarym końcu, nie jest złe, bo akurat w przypadku wyborów parlamentarnych biblijne powiedzenie „ostatni będą pierwszymi”. - Miro dwoił się i troił, żeby dostać się do ucha Tuska i Schetyny – zdradzają posłowie PO.
Inny bohater afery hazardowej Zbigniew Chlebowski – nie ma co liczyć na jakiekolwiek miejsce. Przynajmniej na razie.