Ukraiński oficer zginął od strzałów z broni automatycznej. Osierocił dwójkę dzieci. Jak podaje internetowa "Ukrainska Prawda" powołując się na źródła, w nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do kłótni "na gruncie osobistej niechęci". "Rosjanie byli uzbrojeni, ukraiński oficer - nie" - dodały źródła.
Drugiego żołnierza przebywającego z majorem – kapitana Artioma Jarmolenko – uprowadzono do bazy w Sewastopolu. Według świadków porywaczami byli Rosjanie. Kapitan Jarmolenko został ciężko pobity.
Informację tą potwierdza również Euromaidan PR na twitterze.
"Kapitan Jarmolenko był świadkiem morderstwa w bazie lotniczej Novofedorovka na Krymie. Dotkliwie pobity i zabrany przez rosyjskich żołnierzy".
"Rosyjski sierżant zastrzelił ukraińskiego majora w swoim pokoju w akademiku w Novofedorivka na Krymie" - czytamy.
