Rosjanie solidarni z majdanem
W niedzielny poranek na moście naprzeciw Soboru Zmartwychwstania Pańskiego w Sankt Petersburgu artysta performer pochodzący z tego rosyjskiego miasta wzniósł i podpalił barykadę z opon na znak poparcia dla wolnościowych wysiłków Ukraińców w Kijowie. Razem z czwórką współpracowników wywiesili też dwie flagi – czarną oraz ukraińską – i zaczęli łomotać pałkami po balustradzie mostu.
– Płonące opony, flagi Ukrainy, czarne flagi i łoskot uderzeń w żelazo – to pieśń wyzwolenia i rewolucji – taki manifest towarzyszy akcji Pawlenskiego.
– Majdan nieodwracalnie rozprzestrzenia się i przenika w serce imperium. Walka z imperialnym szowinizmem trwa – można przeczytać dalej.
W akcji Pawlenskiego widać także wiele innych symboli. On sam zwraca uwagę na przypadające w dniu wczorajszym święto armii rosyjskiej – Dzień Obrońcy Ojczyzny.
– Dzień, w którym państwo namawia do świętowania Dnia Obrońcy Ojczyzny – my namawiamy wszystkich by powstali na święto Majdanu i obrony swojej wolności – to dalsza treść manifestu akcji. – Mosty płoną i nie ma już drogi odwrotu – cytuje uczestników rosyjski portal Grani.ru.
W ten sposób autor nawiązuje do przeprowadzenia swej akcji na niewielkim moście przed Soborem Zmartwychwstania Pańskiego. Sam Sobór to także miejsce symboliczne. Jest on nazywany Soborem na Krwi gdyż w tym właśnie miejscu w 1881 roku został zamordowany przez zamachowców car Aleksander II.
W akcji wykorzystano także czarną flagę, jeden z symboli anarchistycznych ruchów robotniczych. Pawlenski znany jest z wielu bardzo kontrowersyjnych akcji, których motywem przewodnim wydaje się być wolność a w szczególności wyzwolenie Rosjan z ciążącej nad nimi sowieckiej przeszłości jak i aktualnego anty wolnościowego prawodawstwa.
Cała akcja trwała ok. dwudziestu minut i skończyła się przyjazdem straży pożarnej a następnie policji, która zatrzymała aktywistów.