Serwis sport.pl cytuje zastrzeżenia szefa marketingu MKOl Gerhard Heiberg. - Ostrzegano nas przed tym. Jest za mało widzów, stadiony nie są pełne i trochę brakuje entuzjazmu - stwierdza Heiberg.
- Jak na razie brakuje emocji na zawodach rozgrywanych na otwartych obiektach, ale to było do przewidzenia – dodaje szef Międzynarodowej Federacji Narciarskiej Gian Franco Kasper.
Puste trybuny widać na zdjęciach fotoreporterów relacjonujących przebieg igrzysk oraz na przebitkach telewizyjnych. Okazuje się, że nawet w przypadku, gdy bilety sprzedano 92 proc biletów na niektóre konkurencje, tysiące osób nie zajęło swoich miejsc na trybunach.
Aby ratować sytuację, komitet organizacyjny igrzysk zdecydował o rozdawaniu darmowych biletów. W przypadku konkurencji cieszących się najmniejszym zainteresowaniem, na trybuny wpuszczani są wolontariusze, którzy mają zajmować puste miejsca i wizualnie poprawiać frekwencję.

(fot. Kay Nietfeld PAP/DPA)