Poinformował o tym prezydent Rosji Władimir Putin, otwierając na Kremlu posiedzenie Najwyższej Eurazjatyckiej Rady Gospodarczej. Jest to kierowniczy organ Unii Celnej i Jednolitego Obszaru Gospodarczego, czyli dwóch struktur integracyjnych, tworzonych przez FR, Białoruś i Kazachstan. To właśnie na bazie Unii Celnej i Jednolitego Obszaru Gospodarczego ma powstać Euroazjatycka Unia Gospodarcza.
W zamyśle Kremla nowa organizacja będzie wzorowana na Unii Europejskiej. Rosji zależy na tym, by przystąpiła do niej również Ukraina. Ta na razie odmawia, twierdząc, że mimo zawieszenia przygotowań do stowarzyszenia z Unią Europejską jej celem pozostaje integracja z UE.
W moskiewskim szczycie uczestniczyli prezydenci Białorusi i Kazachstanu, Alaksandr Łukaszenka i Nursułtan Nazarbajew. Zaproszony był również ukraiński prezydent Wiktor Janukowycz; Ukraina ma bowiem status obserwatora przy Unii Celnej i Jednolitym Obszarze Gospodarczym. Jednak Janukowycz nie przyjechał do Moskwy - do stolicy Rosji wysłał szefa ukraińskiego rządu Mykołę Azarowa. Swoją nieobecność Janukowycz tłumaczył chorobą.
Putin przekazał, że Rosja, Białoruś i Kazachstan opracowały "instytucjonalną część układu o Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej". Wyjaśnił, że w dokumencie tym określono status prawny, ramy organizacyjne, cele i mechanizmy funkcjonowania EUG.