Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Macierewicz: prokuratura wykonała zamówienie rządu Donalda Tuska

- Tak pracująca prokuratura i tak pracujące media nie mają nic wspólnego ani z praworządnością, ani z uczciwością - tak Antoni Macierewicz skomentował dzisiejszy artykuł w "Gazecie Wyborczej".

Autor:

- Tak pracująca prokuratura i tak pracujące media nie mają nic wspólnego ani z praworządnością, ani z uczciwością - tak Antoni Macierewicz skomentował dzisiejszy artykuł w "Gazecie Wyborczej". Według "GW" prokuratura ustaliła, że czarne skrzynki Tu-154 nie zostały sfałszowane, a polska dyplomacja zrobiła wszystko, by odzyskać wrak samolotu.

Antoni Macierewicz przypomniał, że jedyną przesłanką dowodową, na której opierała się prokuratura, mówiąc o "prawdziwości" czarnych skrzynek, jest deklaracja urzędnika rosyjskiego o nazwisku Trusow. - Nie ma żadnego innego dowodu na integralnosć rejestratorów - powiedział poseł PiS.

Dziennikarze "GW" napisali, że kopie nagrań rejestratorów są autentyczne, bo różnice w długości zapisów czarnych skrzynek wynikają z różnych mechanizmów działania tych urządzeń. Jak podkreślił jednak Antoni Macierewicz, o fałszerstwie świadczą nie rozbieżności w długości zapisów różnych rejestratorów, ale różne długości kopii tego samego nagrania - z kokpitu pilotów. Istnieje bowiem pięć różnych długości tego zapisu.

Mamy więc nagranie z kabiny pilotów analizowane przez Tatianę Anodinę w raporcie MAK; trwa ono 38 minut i 16,8 sekund. Ten sam zapis w raporcie Millera liczy - nie wiedzieć czemu - 38 minut  i 14,5 sekund. Z kolei według  Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie taśma, na której zarejestrowano głosy załogi, zapisała 38 minut i 13,6 sekund. Jakby tego było mało, każde z tych trzech nagrań jest dłuższe od kopii badanej przez FSB, którego zapis kończy się po 36 minutach i 58,6 sekundach, a więc 78 sekund wcześniej niż oficjalna taśma MAK. Dochodzi do tego jeszcze jedno nagranie z tupolewa, liczące... 36 minut i 24 sekundy; badane ono było przez petersburską firmę Forenex na zlecenie MAK. Różnice między poszczególnymi kopiami sięgają więc aż dwóch minut.

- Nie ma wątpliwości, że doszło do fałszerstwa. Główny materiał dowodowy, które przekazaliśmy prokuraturze, w ogóle nie został podjęty - stwierdził Antoni Macierewicz.

Przewodniczący smoleńskiego zespołu parlamentarnego odniósł się też do "zdrady dyplomatycznej" polskiego rządu, do której według prokuratury nie doszło. - To minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski 20 minut po katastrofie oddał całe śledztwo Rosjanom oświadczeniem, że to polscy piloci są winni. To oświadczenie oznaczało publiczne stwierdzenie, że Polska zrzeka się wszelkich praw z tym związanych. Za tym poszły konkretne fakty - powiedział Antoni Macierewicz. Przypomniał m.in., że polski rząd nie zwrócił się do żadnych instytucji międzynarodowych o wsparcie w badaniu katastrofy smoleńskiej.

- Prokuratura realizuje polityczne zamówienie Donalda Tuska - zakończył Antoni Macierewicz.

Zobacz dzisiejszą "Rozmowę Niezależną" z Antonim Macierewiczem

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska