- Pracownicy nie muszą się bać – są objęci Paktem Gwarancji Pracowniczych, który gwarantuje im średnio 4,5 roku zatrudnienia w PKP Cargo - powiedział rzecznik PKP Cargo Mariusz Przybylski.
Zdaniem związkowców Zakład Południowy z siedzibą w Nowym Sączu ma być połączony z Śląsko-Dąbrowskim Zakładem w Katowicach, i w konsekwencji zlikwidowany. - Obawiamy się, że 700 osób zostanie zwolnionych. Naszym zdaniem to decyzja polityczna, bo żadne przesłanki ekonomiczne za tym nie przemawiają – powiedział senator Stanisław Kogut, były przewodniczący Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ "Solidarność". Podczas konferencji prasowej związkowcy mówili, że w latach 2011-2012 Południowy Zakład PKP Cargo został zmodernizowany za kwotę ponad 6 mln zł.
Przewodniczący zakładowej Solidarności Leszek Pajda zapowiedział, że pracownicy rozpoczną strajk głodowy, jeżeli PKP nie wycofa się z planu połączenia spółki. W poniedziałek ma odbyć się komisja zakładowa, po której związkowcy zamierzają dać administracji trzy dni na podjęcie odpowiednich działań.
PKP Cargo to największy polski kolejowy przewoźnik towarowy i drugi po Deutsche Bahn w Unii Europejskiej. Na 31 października planowany jest debiut akcji PKP Cargo na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Właściciel PKP Cargo, czyli PKP SA, chce sprzedać 50 proc. minus jedną akcję spółki PKP Cargo - większościowy pakiet pozostanie więc w rękach PKP.