Według Ministerstwa Edukacji Narodowej w ostatnim roku ceny podręczników wzrosły tylko o 1 proc., ale jeśli popytać w księgarniach, to można usłyszeć, że podwyżka wynosi kilkanaście procent albo więcej. Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne podają, że wydawane przez nie podręczniki zdrożały tylko o 3 proc., czyli – jeśli wziąć pod uwagę inflację – w sposób niezauważalny.
– Staramy się nie podnosić cen, ale zależą one nie tylko od nas. Rosną niektóre nasze koszty. Papier zdrożał w ostatnim roku o 8 proc. Co więcej, rynek oczekuje od nas unowocześniania oferty, dlatego musimy inwestować np. w elektroniczne wsparcie dla drukowanych podręczników. A to kosztuje – mówi „Codziennej” Jarosław Matuszewski, rzecznik WSiP-u. Zdając sobie sprawę z tego, że zakup podręczników staje się dla rodzin coraz większym problemem, WSiP uruchomiły w tym roku sprzedaż w systemie ratalnym. Dotyczy ona na razie tylko sklepu internetowego. Klient może kupić komplet podręczników, rozkładając płatność na 3 do 11 rat.
W różnych miejscach ceny podręczników znacznie się różnią. Komplet w księgarni może kosztować o kilkadziesiąt złotych więcej niż w wydawnictwie. Ceny podręczników różnią się też nawet o jedną trzecią w zależności od autora i wydawcy. Zestaw książek do edukacji przedszkolnej kosztuje ok. 250 zł. Komplet do VI klasy – ponad 700 zł, a dla gimnazjalisty – ponad 400 zł. Koszty nabycia podręczników potęgują ciągłe zmiany programów, które sprawiają, że młodsze dzieci w rodzinie nie mogą korzystać z podręczników po starszym rodzeństwie. – Te zmiany podręczników to zwykłe draństwo – mówi „Codziennej” matka trojga dzieci.
Od lat pojawiają się zarzuty zmowy między szkołami a wydawcami dotyczącej wyboru podręcznika w zamian za różne korzyści, np. sprzęt komputerowy. W wyniku kontroli prowadzonych w 935 szkołach od marca do czerwca br. stwierdzono, że 102 szkoły zawarły umowy z wydawcami podręczników szkolnych, zobowiązując się do korzystania z ich podręczników, a 311 szkół zawarło umowy z wydawcami na użyczenie lub darowiznę różnego sprzętu multimedialnego. Kuratorzy oświaty we wrześniu i w październiku przeprowadzą kolejne takie kontrole, które mają objąć co dziesiątą losowo wybraną szkolę.
Cały artykuł ukazał się w „Gazecie Polskiej Codziennie”