44-letni mężczyzna został przewieziony do prokuratury z policyjnej celi Komendy Miejskiej Policji w Słupsku kilka minut po godzinie 11. Przeprowadzane z nim czynności procesowe zajęły niespełna dwie godziny.
44-latek usłyszał zarzuty
Prokurator postawił mu zarzut zabójstwa córki oraz usiłowania zabójstwa czterech członków rodziny.
Podejrzany przyznał się do zarzucanych czynów. Złożył krótkie wyjaśnienia, będą one weryfikowane
– poinformował podczas briefingu prasowego prok. Wegner.
Dodał, że z uwagi na konieczność sprawdzenia tych wyjaśnień ich treść nie zostanie ujawniona publicznie.
Tragedia w Ustce
Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 21.30 w mieszkaniu teściów przy ul. Bałtyckiej w Ustce na Pomorzu, gdzie mężczyzna zaatakował nożem rodzinę. Czteroletnia córka 44-latka poniosła śmierć na miejscu, a kilkudziesięciominutowa reanimacja nie przyniosła efektu.
Żona napastnika, on sam, jego teściowie oraz syn zostali przewiezieni do szpitali w Słupsku, Lęborku i Sławnie. W Szpitalu Wojewódzkim w Słupsku nadal hospitalizowane są żona i teściowa mężczyzny, natomiast teść przebywa w placówce w Sławnie.