- Nie chciałam uczestniczyć w tym medialnym spektaklu. Rozstaliśmy się po cichu, ale może czas, żeby wreszcie powiedzieć prawdę o naszej współpracy – mówi senator Beata Gosiewska, której pełnomocnikiem był mec. Rafał Rogalski.
Senator Beata Gosiewska, wdowa po wicepremierze Przemysławie Gosiewskim, przyznaje, że przez pierwszy rok po katastrofie współpraca układała się względnie poprawnie. Raziło ją jednak, że mecenas prowadził aktywność medialną, która nie przekładała się zupełnie na tę procesową.
– Grzmiał o niedociągnięciach prokuratury, oburzał się, rozmawiając z dziennikarzami, na to, jakim skandalem było nieprzeprowadzenie sekcji zwłok ofiar katastrofy w Polsce, że komisja Millera działała nielegalnie i nie miała żadnego umocowania prawnego, ale za słowami nie szedł żaden wniosek procesowy. Takich przykładów jest więcej – mówi senator Gosiewska.
Cały wywiad już jutro w „Gazecie Polskiej Codziennie”