- Byłem akurat wtedy w telewizji amerykańskiej, miałem łzy w oczach i widziałem reakcje wszystkich ludzi, którzy to oglądali. Wierzący i niewierzący zamilkli i patrzyli co ten papież robi. A Franciszek pochylił głowę i poprosił o modlitwę. Ten gest przejdzie do historii - mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl ksiądz Przemysław Śliwiński, z Uniwersytetu Santa Croce w Rzymie.
- To jest szansa dla świata łacińskiego. Świata, który jest poza Europą i Stanami Zjednoczonymi, o którym mało co wiemy. Tam wzrasta Kościół, a ten świat potrzebuje naszej uwagi. Jest to wielka lekcja dla nas Europejczyków, zobaczyli że chrześcijaństwo rozwija się gdzieś indziej. To wielki znak Opatrzności dla Kościoła - komentował korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Zobacz komentarz ks. Śliwińskiego
