Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Sikorski: nie ma podstaw do wyrzucania agentów z MSZ

Nie ma podstaw do wyrzucania byłych funkcjonariuszy SB zatrudnionych w MSZ, nawet jeśli przyznają się do współpracy z komunistycznymi służbami – tak minister Radosław Sikorski odpowiedział na Twitterze jednemu z internautów.

Autor:

Nie ma podstaw do wyrzucania byłych funkcjonariuszy SB zatrudnionych w MSZ, nawet jeśli przyznają się do współpracy z komunistycznymi służbami – tak minister Radosław Sikorski odpowiedział na Twitterze jednemu z internautów.

Grzegorz Jakubowski, doktorant ISP PAN, skierował do szefa MSZ następujące słowa: "Panie Ministrze, proszę podać powód dla, którego w MSZ zatrudnia Pan byłych funkcjonariuszy SB. Np Adama Szymczyka tw Atar."

"Bo zgodnie z ustawą złożenie prawdziwego oświadczenia lustracyjnego nie jest podstawą do rozwiązania stosunku pracy" - odpowiedział Sikorski i zaraz dodaje -  "Oczywiście. Jeśli sąd lustracyjny wykaże kłamstwo, wylatują. Ale jeśli się przyznają, nie ma podstaw".

Poprosiliśmy o komentarz byłego wiceministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego.

- Formalnie nie ma podstaw, żeby wyrzucać agentów, pozostaje pytanie: po co ich zatrudniać? Po co zatrudniać człowieka z takim rodowodem i powierzać mu w nowej Polsce, w 24 lata po 1989 r. jakieś ważne zadania dyplomatyczne? - twierdzi poseł PiS.

- Ja rozumiem, że w pierwszych latach po zmianie w naszym ustroju była trzeba przetrzymać część dyplomatów o dużej rutynie, dużym doświadczeniu. Dzisiaj mamy nowe pokolenie dyplomatów wykształconych często za granicą i warto dla nich zrobić miejsce, aby to oni stanowili twarz nowej Polski, a nie tamci ludzie, którzy mają za sobą ciemną kartą współpracy ze służbami bezpieczeństwa tamtej epoki – mówi były wiceminister spraw zagranicznych.

- Istnieje też niebezpieczeństwo, że ludzie z tamtych czasów mający za sobą kartę współpracy ze służbami bezpieczeństwa mogą być w pewnych sytuacjach albo nielojalni wobec nowego państwa, albo mogą mieć w przeszłości pewne sprawy, które ktoś obcy za granicą albo tu w kraju może wyciągnąć, szantażować, grać nimi i zmuszać ich do działania niezgodnego z interesem państwa polskiego – uważa Waszczykowski.

W kierowanym przez Radosława Sikorskiego resorcie pracuje 131 byłych tajnych współpracowników służb PRL, a siedmiu kieruje polskimi placówkami dyplomatycznymi - taką szokującą informację podała w sierpniu 2012 r. wiceszefowa ministerstwa Grażyna Bernatowicz, za komuny autorka takich dzieł jak "Portugalska Partia Socjalistyczna wobec głównych problemów kraju" (i podpisująca w latach 70. i 80. swoje publikacje naukowe jako "Grażyna Bernatowicz-Bierut").
 

Autor:

Źródło: twitter.com/sikorskiradek,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane