Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Fasadowy parlament

Senat stał się narzędziem rządu, a źle przygotowane projekty ustaw ministrowie przepychają przez parlament już nawet nie kolanem, tylko butem – mówi senator PO Jan Rulewski i odmawia udziału w pozorow

Senat stał się narzędziem rządu, a źle przygotowane projekty ustaw ministrowie przepychają przez parlament już nawet nie kolanem, tylko butem – mówi senator PO Jan Rulewski i odmawia udziału w pozorowanych procedurach demokratycznych. Jest jedynym politykiem PO, który ma odwagę powiedzieć głośno to, o czym dobrze wiedzą jego klubowi koledzy. Że Sejm i Senat zostały przez Donalda Tuska sprowadzone do fasadowych instytucji, a w praktyce działań i sposobie myślenia lidera PO parlament jest niemal zbędnym elementem systemu. Tusk dał temu zresztą wyraz publicznie, gdy postanowił wprowadzić dofinansowanie zabiegów in vitro poprzez rozporządzenia, bo akurat w tym jedynym wypadku nie mógł być pewny, czy maszynka sejmowa zadziała. W całej reszcie spraw – począwszy od wyboru na marszałka Sejmu niekompetentnej, skompromitowanej, ale za to bliskiej przyjaciółki – Donald Tusk wie, że parlamentarzyści z koalicyjnej większości są posłuszni. Partia, która ma w nazwie „obywatelskość” będzie teraz musiała jakoś zamknąć usta upominającemu się o demokrację senatorowi. Swoim zwyczajem albo go kupi, albo zrobi z niego wariata. Reszta będzie posłusznie milczeć.



Źródło: Gazeta Polska Codziennie

NAJNOWSZE Polska