W minioną niedzielę we Lwowie, Stanisławowie i Kijowie, zamiast uczcić pamięć niewinnie pomordowanych, zwolennicy eksprezydenta Wiktora Juszczenki organizowali marsze z pochodniami, wznosząc nacjonalistyczne hasła pełne antysemickich i antypolskich treści. Do gloryfikatorów dołączył niestety także greckokatolicki kardynał Lubomyr Huzar z Kijowa, który powiedział, że UPA walczyła - uwaga! - „w obronie praw człowieka”. No cóż, Ukraina, którą zwolennicy teorii Jerzego Giedroycia chcą wciągnąć na siłę do UE, ma autentyczną kulę u nogi.
