Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Rząd blokuje gaz z łupków

Dalsze blokowanie ustawy węglowodorowej jest dla Polski niebezpieczne. Stwarza zagrożenie korupcyjne. Straszy inwestorów brakiem jasnych przepisów.

Autor:

Dalsze blokowanie ustawy węglowodorowej jest dla Polski niebezpieczne. Stwarza zagrożenie korupcyjne. Straszy inwestorów brakiem jasnych przepisów. Grozi, że koncesje przejmą firmy niezainteresowane wydobyciem gazu w Polsce.

Na samym początku obecnej kadencji parlamentarnej, 9 listopada 2011 r., PiS złożył w Sejmie projekt ustawy regulującej wydobywanie węglowodorów, w tym gazu i ropy z łupków. Ta ustawa zagwarantowałaby państwu sprawiedliwy udział w dochodach z wydobycia tych surowców oraz stabilność interesów inwestorów.

Projekt przesuwany

Po dziewięciu miesiącach oczekiwania projekt został skierowany do pierwszego czytania. Wówczas przewidzianym terminem był 13 września. Tymczasem 11 września marszałek Ewa Kopacz stwierdziła na posiedzeniu Konwentu Seniorów, że na prośbę ministra Mikołaja Budzanowskiego wnioskuje o zdjęcie projektu z porządku posiedzenia Sejmu i przeniesienia go na następne posiedzenie. Minister uzasadnił swoją prośbę tym, że brakuje stanowiska rządu wobec projektu wniesionego przez PiS. Zgodnie z wnioskiem marszałek Sejmu, projekt ustawy węglowodorowej znalazł się w programie obrad przewidzianym na 26 września. Na posiedzeniu Konwentu Seniorów 26 września marszałek Kopacz ponownie wnioskowała o zdjęcie projektu z porządku obrad. Znowu na prośbę ministra Budzanowskiego. Tym razem bez podania przyczyn. Nieoficjalnie z informacji medialnych wiadomo, że drugi projekt ustawy o wydobyciu węglowodorów jest gotowy w Ministerstwie Środowiska. Zawiera m.in. przepisy regulujące kwestie udzielania koncesji poszukiwawczych i wydobywczych, kontroli nad ich wykorzystywaniem, opłat z tym związanych, standardów ochrony środowiska. Projekt ten – jak również wynika z doniesień dziennikarskich – ugrzązł w konsultacjach między ministrami Rostowskim, Budzanowskim i Sikorskim a Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Wciąż nie ma ostatecznego kształtu i nie został oficjalnie przedstawiony. W ten sposób rząd i marszałek Sejmu blokują szanse na racjonalną regulację zasad wydobycia gazu z łupków w Polsce, nie znalazły się na ścieżce legislacyjnej ani projekt poselski, ani projekt rządowy. Brak takiej regulacji staje się coraz bardziej niebezpieczny.

Handel koncesjami 

Obecny stan prawny, według obowiązującej od 1 stycznia br. ustawy – Prawo geologiczne i górnicze, jest zły. Naraża skarb państwa na straty, a inwestorom nie zapewnia stabilnych warunków działalności. Może odsunąć w czasie zagospodarowanie złóż i ich komercyjną eksploatację, zapowiadaną przez rząd już na lata 2015–2016. Stwarza poważne zagrożenia dla interesów skarbu państwa – pozwala na sprzedaż udziałów spółek posiadających koncesje poza jakąkolwiek kontrolą państwa, które tych koncesji udziela. W efekcie koncesje mogą się znaleźć w rękach podmiotów Polsce wrogich. Ze 111 wydanych obecnie koncesji znaczna ilość nie zobowiązuje firm, które je otrzymały, do rozpoczęcia odwiertów poszukiwawczych. Są podstawy, aby sądzić, że spółki, które otrzymały tego rodzaju koncesje, są z góry przeznaczone do sprzedaży, bez podjęcia prób rozpoznania złoża. Najwięcej koncesji na takich dziwnych warunkach – trzynaście – otrzymały spółki z grupy kapitałowej Petrolinvest.

Kontrola wydobycia

Projekt ustawy przedstawionej przez Prawo i Sprawiedliwość przewiduje zgodny z prawem handlowym mechanizm kontrolny państwa nad wydobyciem. Byłaby to specjalna spółka skarbu państwa, udziałowiec wszystkich spółek tworzonych dla wykorzystania koncesji wydawanych przez Ministerstwo Środowiska. Miałaby ona prawo pierwokupu udziałów sprzedawanych przez spółki-koncesjonariuszy.

Według projektu PiS koncesje wydobywcze byłyby przyznawane w trybie otwartych przetargów. Opłata za użytkowanie górnicze przy takiej koncesji byłaby określana w umowie cywilnoprawnej, podobnie jak to przewiduje obecnie prawo geologiczne i górnicze. Jednak wysokość tej opłaty byłaby nie niższa niż 40 proc. wartości węglowodorów przewidywanych do wydobycia ze złoża. Opłaty trafiałyby na specjalny państwowy Fundusz im. Łukasiewicza, pozostający w ograniczonej dyspozycji Sejmu. PiS przez cały czas deklaruje gotowość otwartej dyskusji nad projektem podczas prac legislacyjnych w sejmie.

Odkładanie z niewiadomych przyczyn prac legislacyjnych mających uregulować otoczenie prawne – problemy podatkowe, kontrolę nad realizacją zobowiązań koncesyjnych i obrotem wtórnym udziałami w spółkach posiadających koncesje – utrwala obecny korupcjogenny stan prawny w tym zakresie. Warto przypomnieć, że w początkach tego roku ABW wszczęła postępowanie w sprawie nieprawidłowości przy udzielaniu koncesji na poszukiwania gazu ze złóż łupkowych. Dalsza obstrukcyjna działalność Platformy Obywatelskiej w tej sprawie nie dość że stwarza zagrożenie korupcyjne, to straszy inwestorów brakiem jasnych przepisów i grozi przejęciem koncesji przez podmioty niezainteresowane rozpoczęciem wydobycia gazu z łupków w Polsce.  




Autor:

Źródło: Gazeta Polska

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane