Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Premier przebudzenia narodowego

Dziś Prawo i Sprawiedliwość ma przedstawić swojego kandydata na premiera.

Autor:

Dziś Prawo i Sprawiedliwość ma przedstawić swojego kandydata na premiera. Ma to być wybitny autorytet obecnie spoza polityki, zdolny do wyrwania kraju z katastrofy gospodarczej i społecznej, do której prowadzą rządy Donalda Tuska. PiS zapowiada, że wniosek o konstruktywne wotum nieufności złoży na pięciolecie rządu.

Pierwszy raz Tusk powołany został na szefa rządu 16 listopada 2007 r. Opozycja ma jeszcze półtora miesiąca, aby próbować zbudować wokół swojego kandydata poparcie polityczne, które pozwoliłoby pokonać w parlamencie Donalda Tuska.

Czyszczenie stajni Augiasza

Sytuacja gospodarcza kraju pogarsza się z każdym dniem, a rząd tkwi w marazmie. Odczuwamy coraz boleśniej skutki Euro 2012, które miało być skokiem cywilizacyjnym, a stało się początkiem zapaści budowlanki i innych sektorów gospodarki. Co więcej, wielkie afery, z Ambergate na czele, codziennie przynoszą nowe fakty kompromitujące system władzy stworzony przez Tuska. Maszynka do głosowania w parlamencie spowodowała, że dyskusja o fundamentalnych sprawach kraju wyszła poza parlament. Inicjatywę wypracowania programu gospodarczego i społecznego konsensusu musi wziąć na siebie opozycja.
 
Dlatego poza wnioskiem o konstruktywne wotum nieufności PiS zapowiada, że przedstawi jeszcze tej jesieni gotowe projekty ustaw dotyczących najważniejszych dziedzin życia – służby zdrowia, szkolnictwa, finansów i gospodarki. Nowego premiera czeka więc tytaniczna praca. Musi to być człowiek zdolny przeprowadzić kraj przez kryzys, którego kolejna fala lada chwila z potężną siłą uderzy w polską gospodarkę.

Kandydat przebudzenia

W wypadku wniosku o konstruktywne wotum nieufności konieczne jest podanie nazwiska kandydata na premiera. Liczba kandydatów, jacy pojawili się na dziennikarskiej giełdzie jest  długa, co świadczy o tym, że zasoby personalne opozycji są znaczne.

Rzecznik PiS Adam Hofman zaznacza: „To będzie osoba spoza partii politycznych, taka, która może zdobyć jak najszerszą akceptację, osoba o dużym autorytecie, uznana”.

Według posła PiS Mariusza Kamińskiego ma to być profesor ekonomii z doświadczeniem w dziedzinie zarządzania.

Jeszcze kilka miesięcy temu kandydatem PiS na premiera była prof. Zyta Gilowska. Zarówno z punktu widzenia jej politycznej kariery, jak i charyzmy byłaby ona świetnym kandydatem do próby sił z Donaldem Tuskiem. Profesor ma jednak ostatnio problemy ze zdrowiem. Z ich powodu nie uczestniczyła w debacie ekonomistów PiS. Dlatego jej notowania na giełdzie kandydatów spadły, ale wciąż jest wymieniana w gronie potencjalnych następców Tuska.

Wśród kandydatów pojawił się też inny ekonomista Jerzy Kropiwnicki, były prezydent Łodzi, a jeszcze wcześniej działacz Solidarności, ZChN i AWS, który zasiadał w rządach Jana Olszewskiego i Hanny Suchockiej. Wśród atutów Kropiwnickiego wymienia się spore doświadczenie w zarządzaniu. Sam Kropiwnicki zaprzecza, jakoby w ogóle taką propozycję otrzymał. Jest on obecnie doradcą w Narodowym Banku Polskim, a swoje stanowisko zawdzięcza dobrym stosunkom z prezesem Markiem Belką.

Więcej na ten temat w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

Autor:

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska