Kamiński wyraził nadzieję na życzliwą współpracę z Ministerstwem Skarbu Państwa w kwestii siedziby IPN.
- Być może uda się znaleźć jakąś nieruchomość należącą do Skarbu Państwa (...), bo część naszych funkcji to nie są zwykłe funkcje biurowe i nie możemy ich wykonywać w wynajmowanych obiektach, i oczywiście będzie to wymagało także finansów, a więc życzliwości Ministerstwa Finansów i Sejmu przy układaniu kolejnych budżetów - powiedział dziennikarzom, zapowiadając, że IPN ustosunkuje się do propozycji lokalizacyjnych, gdy zostaną im przedstawione przez MSP.
Jak podkreślił Kamiński, w całej sprawie chodzi nie tyle o samą lokalizację siedziby centrali i archiwów IPN, ile o to, czy budynek odpowiada formom działalności prowadzonej przez Instytut; chodzi m.in. o prace specjalistów nad uporządkowaniem i opisaniem archiwów służb specjalnych PRL, a także o konieczność zainstalowania w budynku bezpiecznych sieci teletechnicznych oraz innych zabezpieczeń.
W kwestii próby porozumienia z firmą GHN (to spółka celowa powołana przez grupę deweloperską Skanska), która kupiła budynek przy Towarowej, Kamiński ocenił, że pozostanie IPN w tym samym miejscu "byłoby to rozwiązanie optymalne, natomiast wydaje się, że nie jest już realne".
- Nie rozmawiałem też jeszcze z firmą Skanska, ale w najbliższym tygodniu odbędzie się takie spotkanie - zapowiedział.

