Pacjenci powinni do 30 czerwca br. wykupić leki refundowane. W przeciwnym razie zapłacą za nie 100 proc. ich wartości. Niektórych osób może nie być na to stać.
Problem dotyczy wzoru zawieranych przez NFZ z lekarzami umów na wystawianie leków refundowanych. Lekarze domagają się usunięcia zawartych w nich przepisów, mówiących o karach za złe wypisanie recepty.
Wczorajsze rozmowy przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia, Naczelnej Rady Lekarskiej i NFZ nie przyniosły skutku. Protest jest nieunikniony. Jego przebieg będzie szczególny. Od 1 lipca pacjenci będą dostawali nieważne recepty. Oznacza to, że za leki refundowane zapłacą pełną stawkę.
– Lekarze mają powód, żeby protestować. Z drugiej strony mamy jednak dramat pacjenta, który będzie zmuszony do płacenia pełnej stawki za lek, który może uratować mu życie – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie" Bolesław Piecha, poseł PiS i były wiceminister zdrowia. Jego zdaniem winny zaistniałej sytuacji jest rząd, który ma wszelkie instrumenty, żeby rozwiązać konflikt. – Wystarczy zrezygnować z upokarzających lekarzy kar za źle wypisaną receptę. Choć nie jestem zwolennikiem spiskowej teorii dziejów, uważam, że działanie władz jest celowe. Chodzi o eskalację napięcia społecznego. I skierowanie agresji pacjentów nie przeciw rządowi, ale przeciwko lekarzom. Tymczasem – mówię to z pełną odpowiedzialnością – jeżeli w wyniku wypisania nieważnej recepty pacjent, którego nie stać na wykupienie leku przypłaci to zdrowiem lub umrze, pełna odpowiedzialność za to spadnie na rząd, który nie potrafił rozwiązać problemu – dodaje były wiceminister zdrowia.
Była minister zdrowia, marszałek Sejmu Ewa Kopacz w rozmowie z „Codzienną" stwierdziła, że kary są uzasadnione. – Leki refundowane opłacane są z publicznych środków. W wyniku błędnie wypisanych recept mogliśmy stracić kilka milionów złotych. Dlatego kontrola jest konieczna – mówiła Kopacz.
Udział w proteście zapowiedziały największe organizacje lekarskie: Federacja Porozumienie Zielonogórskie, Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy, Stowarzyszenie Lekarzy Praktyków oraz Polska Federacja Pracodawców Ochrony Zdrowia.
