- Mogę jedynie powiedzieć, że wydział V Prokuratury Apelacyjnej przejął śledztwo dotyczące wykrytego 25 czerwca, czyli w poniedziałek, przemytu papierosów i innych przedmiotów – stwierdził w rozmowie z nami prokurator Grzegorz Janicki. – Ze względu na dobro śledztwa więcej informacji nie mogę udzielić.
Sprawa wygląda na bardzo groźną, bo w wydziale V pracujący prokuratorzy zajmujący się zwalczaniem przestępczości zorganizowanej, a Prokuratura Apelacyjna przejmuje tylko najpoważniejsze śledztwa.
Według informacji RMF FM oprócz papierosów z ukraińskim napisami były również dwa niewielkie ładunki wybuchowe, a w znalezionym telefonie komórkowym było zdjęcie Stadionu Narodowego. Prokurator Janicki nie chce komentować tych informacji. Czy kogoś zatrzymano?
- Nic więcej nie mogę powiedzieć – kwituje pytania rzecznik lubelskiej Prokuratury Apelacyjnej.
