Byłeś współorganizatorem charytatywnego koncertu, z którego dochód wspiera rodzinę „Stopy”. Znakomity muzyk, perkusista Piotr „Stopa” Żyżylewicz zmarł tragicznie dwa lata temu. Udało się zebrać wspaniałych artystów, m.in. Voo Voo z Anną Marią Jopek czy Raz Dwa Trzy. Chcesz zrobić z tego tradycję?
Tak, bo „Stopa” na to zasługuje i myślę, że nie ma w Polsce podobnego koncertu. Wszyscy artyści zgadzają się tu zagrać. Kilku kapelom musieliśmy odmówić. Udało się stworzyć niesamowity klimat, choć to trudne, bo każdy artysta miał tylko 20 min na scenie. Jako muzyk wiesz, że nie ma wtedy czasu wejść w odpowiedni klimat! Ale wszystko poszło dobrze. Poza tym to niesamowita okazja, by wspominać Piotra, pogadać o nim…
Widziałem was z rodzinami, z dziećmi.
To trochę tak, jak kiedyś w Jarocinie. Za komuny to był jedyny koncert, podczas którego wszyscy mogli się spotkać.
Istnieje napięcie między występem dedykowanym tragicznie zmarłemu młodemu człowiekowi a koncertem rockowym, który jednak zawiera taki element zabawy, beztroski i tańca. Jak z tego wybrnąć?
Żona Piotrka, Kaśka, mówiła od początku, że nie chce nic smutnego. Zabawa tu wcale nie kłóci się z uczczeniem pamięci. A niezwykłe było to, że po zakończeniu koncertów ludzie krzyczeli: „Stopka, Stopka”.
Na scenie pojawili się też artyści z kabaretu Mumio.
To właściwie nie kabaret, a teatr absurdu. Piotrek bardzo lubił Mumio i ich występ był ich inicjatywą.
To prawda, że zamierzasz zagrać wyjątkowy koncert plenerowy przy Muzeum Powstania Warszawskiego?
Tak. Wspólnie z Muzeum Powstania Warszawskiego przygotowałem projekt „Morowe panny”. Ja odpowiadam za muzykę, natomiast zaproszone dziewczyny zrobiły autorskie teksty inspirowane wspomnieniami łączniczek, sanitariuszek itd. Mowa o takich wokalistkach, jak Halina Mlynkova, była wokalistka Brathanków, Anita Lipnicka, Marika, Lilu, Katarzyna Groniec, Ania Brachaczek. W projekcie są też raperzy Paręsłów. Gorąco zapraszam na koncert 27 lipca na placu przy muzeum. To coś absolutnie unikatowego. Mam łzy w oczach, gdy słucham tych dziewczyn.
W dniach 9–12 sierpnia odbędzie się fenomenalny Reggae Festiwal w Ostródzie. To wydarzenie skupiające środowisko muzyków i publiczność reggae. A jednocześnie jest prezentacją gwiazd światowego formatu.
I warto pamiętać, że panuje tu fajna rodzinna atmosfera. Ludzie przyjeżdżają z dziećmi. Są dla nich specjalne atrakcje i przede wszystkim jest bezpiecznie.
Co odróżnia festiwal od tych koncertów, na których piwo leje się strumieniami?
A Czytelników „Gazety Polskiej Codziennie” i wszystkich zapraszamy jutro do Bydgoszczy na festiwal Nowe Spojrzenie. To kontynuacja festiwalu Song of Songs z Torunia z przeglądem młodych kapel. Będę w jury. No i czeka nas sporo koncertów grup z odniesieniami religijnymi, Arka Noego, Full Power Spirit, Maleo Reggae Rockers czy Luxtorpeda.
