Bez szumnej promocji i wielkiego budżetu można zorganizować wspaniały koncert. Na osiedlu Baranówka w Rzeszowie już po raz dziesiąty, w czwartek, w Boże Ciało, można się spodziewać 20 tys. ludzi.
Fenomenem jest tu spontaniczny, oddolny ruch muzyków chrześcijańskich. Wyśpiewują teksty uwielbienia na najwyższym, profesjonalnym poziomie. „Pan Bóg wreszcie zatrudnił fachowców" – mówi Marcin Pospieszalski, współtwórca koncertów, aranżer i kompozytor, basista zespołu New Life M. Mimo że w orkiestrze symfonicznej obok instrumentalistów z Filharmonii Rzeszowskiej grają uczniowie, a chór jest efektem pospolitego ruszenia zespołów z rzeszowskich kościołów, przygotowanie wykonawców, orkiestracje i aranżacje nie ustępują wielkim telewizyjnym widowiskom. Duszą przedsięwzięcia jest Jan Budziaszek – perkusista kultowego niegdyś zespołu Skaldowie. Grając na kongach i bongosach, pełni funkcję gospodarza wielkiej sceny. W programie koncertu znajdą się największe przeboje chrześcijańskie, m.in.: „Dzięki Ci, Panie", „Twoja miłość", „Każdy wschód słońca", ale też tradycyjne pieśni religijne w nowych opracowaniach, np. „Pójdź do Jezusa".
„Nie tworzymy konkurencji dla uroczystości liturgicznych" – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie" Marcin Pospieszalski. „Przychodzą tu ludzie, którzy po procesji Bożego Ciała chcą jeszcze pobyć razem. Chcą się cieszyć, tańczyć i śpiewać razem z nami, pozostając w atomosferze tego dnia. Są z nami biskupi i kapłani, ale skromnie siedzą wśród widzów" – dodaje. Na rzeszowskiej estradzie nie zabraknie lokalnego folkloru. Z akompaniamentem wielkiego zespołu orkiestrowego wystąpi 92-letni skrzypek z Kolbuszowej – Władysław Pogoda. W zeszłym roku już po wszystkich bisach, kiedy zgasły światła i wyłączono mikrofony, tłum ludzi przed sceną przy akompaniamencie bębnów i skrzypiec śpiewał i tańczył jeszcze przez godzinę. Jak będzie w tym roku? Sprawdźcie sami.
Rzeszów, park Sybiraków, godz. 19
