Zarzuty większości zatrzymanych postawiono na podstawie zeznań jednej osoby o wątpliwej reputacji, która niedawno opuściła więzienie. Nic dziwnego, że sprawą zainteresowała się Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Tym bardziej że zarzut handlu narkotykami postawiono znienawidzonemu przez Tuska „Staruchowi”. Jak powiedział mecenas Adam Bodnar z fundacji, zaniepokoiły ją okoliczności oraz terminarz wydarzeń. Ale jej ekspertów nie wpuszczono na rozprawę. Cóż, gdyby „Starucha” dało się powiązać z zabójstwem Papały, ono również byłoby dziś w centrum zainteresowania policji. Podobnie afera hazardowa, dotąd nieciekawa, bo występuje w niej nie „Staruch”, a „Miro”.
