Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Pamięci Władysława Stasiaka

Chciałam, żeby to był koncert mimo wszystko optymistyczny. Władek taki był – mówi „Codziennej" Barbara Stasiak, żona śp. ministra Władysława Stasiaka.

Autor:

Chciałam, żeby to był koncert mimo wszystko optymistyczny. Władek taki był – mówi „Codziennej" Barbara Stasiak, żona śp. ministra Władysława Stasiaka.

– Ponieważ urodziny Władysława Stasiaka przypadają 15 marca, w Wielkim Poście, postanowiliśmy jemu poświęcony koncert zorganizować właśnie teraz, w maju. W tym roku mój mąż kończyłby 46 lat. W moim życiu są dwie linie postępowania – jedna wyjaśniania katastrofy i domagania się odpowiedzi na pytanie, co się stało, druga to pamięć o Władku. Ten koncert to właśnie forma pamięci. Dlaczego kapela Trebuniów i muzyka góralska? Władek kochał góry, znał je. Pamiętam jak wędrowałam z nim po tatrzańskich szlakach. Potrafił nazwać każdą grań, każdy szczyt, więc naturalnie kochał też muzykę góralską. Był pełen energii, a góralska muzyka też ma tę siłę i energię. Znał utwory Trebuniów, był ich fanem. Wiem, że było dużo inicjatyw poświęconych Władkowi: msze św. w jego intencji, pięknie wydany album, pamiątkowa tablica, wystawa. Robią to ludzie, dla których mój mąż był ważną osobą w ich życiu, pragną, by pamięć o Władku przetrwała. Zorganizowaliśmy ten koncert, chcąc, by był on również formą podziękowania dla nich. To też dobra okazja, by się znów spotkać – mówi Barbara Stasiak.

– Znaliśmy Władysława Stasiaka – mówi Krzysztof Trebunia Tutka, lider znanej rodzinnej kapeli. Ostatni raz widziałem go, gdy był z żoną na naszym koncercie w Podkowie Leśnej. Rozmawialiśmy i widziałem, jak kocha góralszczyznę. W programie będą fragmenty z płyty „Nuty Wielkiego Pasterza" dedykowanej Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II, największemu z górali. Z towarzyszeniem Warszawskiego Międzyuczelnianego Chóru pod dyrekcją Elżbiety Siczek zagramy też kilka utowrów z płyty „Podniesienie". Pomagał nam będzie świetny saksofonista jazzowy Michał Kulenty.

– Na koncercie nasza kapela zagra w tradycyjnym składzie, niestety bez taty, któremu zdrowie już nie pozwala występować. Na basach góralskich moja siostra Hanka i jej mąż Andrzej Wyrostek, kuzyn Andrzej Polak (skrzypce) – drugi prym, najmłodszy brat Jasiek (skrzypce) – sekund, ja będę grał na skrzypcach i instrumentach pasterskich, czyli piszczałkach, fletach, gajdach.


Autor:

Źródło:

NAJNOWSZE Polska