Zadanie stojące przed Polską to doprowadzenie do powstania międzynarodowej komisji badającej okoliczności katastrofy i wywarcie presji na Rosję, by zmusić ją do uczciwego śledztwa. Pierwsze działania już są – projekt petycji w tej sprawie złożyli eurodeputowani PiS-u w Parlamencie Europejskim. Bez poparcia PO najprawdopodobniej przepadnie.
Ani premier, ani szef MSZ-etu nie są do wypełnienia tego zadania zdolni – zablokowanie uchwały Sejmu, która wzywała Rosję do zwrotu wraku, jest tego dowodem. Bez zmiany na stanowisku szefa rządu nie wyjdziemy z impasu w sprawie Smoleńska. Jeśli politycy PO nie chcą być wygwizdywani, jak ostatnio Hanna Gronkiewicz-Waltz czy Ewa Kopacz, i nie chcą ponosić odpowiedzialności (także przed Historią) za rolę premiera, muszą coś w tej sprawie robić. To nie jest kwestia tego, czy ugra coś na tym PO, czy PiS. To sprawa losów kraju.
