Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Apeluję: Pamiętajmy!

I oto zbliża się nieuchronnie druga rocznica największej polskiej tragedii lotniczej po II Wojnie Światowej.

Autor:

I oto zbliża się nieuchronnie druga rocznica największej polskiej tragedii lotniczej po II Wojnie Światowej. Dla części znowu zbliża się czas szyderstw, kpin i narzekania "że za dużo". Myślę jednak, że dla nas powinien to być czas pamięci. Lista tych, którzy zostali nam raz na zawsze odebrani jest długa - 96 nazwisk Obywateli Rzeczypospolitej,  przedstawicieli rożnych środowisk politycznych i kulturowych. Łączyło ich jednak coś, o czym warto pamiętać - wszyscy lecieli tam by upamiętnić sowiecką zbrodnię dokonaną na Polakach w ramach stalinowskiej zemsty za 1920 rok.

W ciągu ostatniego roku wydarzyło się wiele. Znaleźliśmy odpowiedź na wiele pytań które należało postawić na temat katastrofy smoleńskiej. Niektóre z nich prowadziły do wniosków inne do jeszcze dalszych pytań. Czasami irytować może to, że niektórzy zamiast szukać jak największej ilości dowodów, próbują doszukać się tylko tych, które uwiarygodnią ich tezę. Naszym celem powinno być jednak udzielenie pełnej i wyczerpującej odpowiedzi o wydarzeniach 10 kwietnia. A obraz na pewno nie będzie kolorowy.

Uwolnijmy się jednak choć na kilka dni od szczegółów technicznych, pancernych brzóz, połamanych skrzydeł, czarnych skrzynek i "pijanych generałów". Postawmy sobie przed oczami zbiorowy portret ofiar tej tragedii. A może ktoś woli wspomnieć pojedynczą osobę? Może warto się w tym roku zastanowić nie nad tymi, których znaliśmy lepiej, bo podzielaliśmy ich poglądy. Może warto stanąć także nad samym sobą i zastanowić się jak traktowaliśmy naszych oponentów politycznych? Czy ich też wspomnieliśmy? Czy nie zapomnieliśmy o personelu, stewardesach, funkcjonariuszach BOR, kapelanach i członkach Rodzin Katyńskich?

Wiadomo jednak że postacią ogniskującą uwagę będzie Prezydent RP Lech Kaczyński oraz jego uśmiechnięta Małżonka. Miło będzie znów spojrzeć na ich wesołe twarze wymalowane na czarno-białych zdjęciach w telewizji, chociaż na te kilka dni wrócić do tej atmosfery jedności która ogarnęła nas po katastrofie. Najważniejszą rzeczą jest jednak to, by nie zapomnieć o przesłaniu które niósł ze sobą prof. Lech Kaczyński. Warto pamiętać to, jak ważną rzeczą była dla niego suwerenność narodów i ich prawo do samostanowienia. Przypomnijmy chociażby stanowisko Prezydenta w sprawie Kosowa lub też ogromną akcję logistyczną i polityczną którą zorganizował w ogarniętej wojną Gruzji. Pamiętajmy o tym jak kochał swój Naród, Ojczyznę i wolność. Działał jak tylko mógł by wzmocnić naszą pozycję międzynarodową. Wyśmiewany jako kartofel pokazał, że i taki kartofel może zaspokoić głód wspólnoty i jedności narodowej, że może walczyć do ostatniej kropli krwi. Ostatnio człowiek, po którym jeszcze kilkanaście miesięcy temu nie spodziewał podobnej rzeczy, powiedział po obejrzeniu przemówienia w Gruzji ”odwaga, teraz dopiero to w Lechu doceniam".

Na tym przykładzie widać, że nieustanna walka o pamięć pomaga. Nie możemy jednak przesłodzić. Mówmy o każdej z ofiar prawdę, to jacy na prawdę byli. Hiperbolizacja ich postaci może w niedługim czasie odnieść skutek odwrotny od zamierzonego. Pokażmy społeczeństwu ludzi, obywateli, Patriotów pracujących każdego dnia ku chwale Ojczyzny. Dotrzyjmy do ludzi z faktami, z nagraniami, tymi przy których nikt nie manipulował, których nikt nie przestawiał, wtedy społeczeństwo samo przejrzy na oczy i stwierdzi, że może i ten Wawel nie był taki zły.

Każdy z nas zapewne znajdzie swój własny sposób na obchody rocznicy katastrofy. Ja proponuję zadumę, chwilę zastanowienia, wycieczkę na cmentarze gdzie spoczywają nasi Obywatele. Ale jeśli brakuje nam czegoś co możemy zrobić wspólnie, masą, narodem, to wybierzmy się na marsz. Przejdźmy ulicami miast Polski, głównie arteriami Warszawy. Moim marzeniem jest to byśmy nie krzyczeli tego dnia przeciwko rządowi, lecz przeszli wspólnie ze wspomnieniem w sercach. Niech Stolica zapełni się flagami, kirem, pamięcią. Niech to będą nasze obchody, prywatna zaduma i wspólny pochód.

Dlatego jeszcze raz - Apeluję : Pamiętajmy!

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane