Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kościół oburzony przepisami PZPN

Rzecznik episkopatu ks. Józef Kloch nie wyobraża sobie, aby ktoś zabronił mu wejścia na stadion. – Gdybym szedł na mecz, specjalnie wpiąłbym sobie w klapę marynarki krzyżyk – podkreśla.

Autor:

Rzecznik episkopatu ks. Józef Kloch nie wyobraża sobie, aby ktoś zabronił mu wejścia na stadion. – Gdybym szedł na mecz, specjalnie wpiąłbym sobie w klapę marynarki krzyżyk – podkreśla. Duszpasterz sportowców ks. Edward Pleń przypomina, że w historii ci, którzy walczyli z religią, Kościołem i Bogiem, źle kończyli. – Takie zakazy to działanie na krótką metę – mówi. Politycy żądają wyjaśnień w tej sprawie.

Zdaniem ks. Plenia zakaz, który pojawił się na ulotce, to nic innego jak bezrefleksyjne przeniesienie na polskie warunki wzorców z innych krajów. Przypomina, że podczas wielkich zawodów sportowych, np. podczas igrzysk olimpijskich, na zawodników i kibiców czekają kaplice, w których sportowcy modlą się przed zawodami i po nich. – Moim marzeniem jest, aby zawody były, zarówno dla sportowców, jak i kibiców, świętem, w którym wszyscy uczestniczą jako sobie równi – mówi duchowny.

Wczoraj w „Gazecie Polskiej Codziennie" ujawniliśmy, że w regulaminie Stadionu Narodowego wydanym przez Polski Związek Piłki Nożnej wśród symboli zakazujących wnoszenia na stadiony m.in. broni, noży, butelek, strzykawek, petard i parasoli znajduje się przekreślona kartka i wyjaśnienie: „Materiały rasistowskie, ksenofobiczne, polityczne, religijne i propagandowe". Nasi rozmówcy w ocenie tego przepisu są zgodni: jest absurdalny i trzeba go zmienić.

Jak można było się spodziewać, sam PZPN do kontrowersyjnego przepisu nie ma zastrzeżeń. Przewodniczący związku Grzegorz Lato stwierdził, że nie widzi problemu, bo stadiony są do tego, aby „bawić się na nich w sport", a „od spraw religijnych są Kościoły". Próbował tłumaczyć, że zakaz został umieszczony w specjalnym katalogu przez UEFA. Dopytywany przez nas, przyznał, że katalog to cała książka, jednak nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, dlaczego akurat ten dotyczący religii trafił na ulotkę dla kibiców.

Prawicowa opozycja jest zgodna w tej sprawie. Klub Solidarna Polska wystosuje do minister Muchy prośbę o szczegółowe wyjaśnienie w tej sprawie, a Prawo i Sprawiedliwość będzie domagało się zwołania nadzwyczajnego posiedzenia komisji sportu. – To skandaliczna decyzja PZPN. Mam nadzieję, że jak w sprawie orzełka na koszulkach czy zakazu symboli religijnych na pokładach samolotów polskich linii lotniczych, tak i tutaj ktoś z tego głupiego przepisu się wycofa – stwierdził rzecznik PiS Adam Hofman.

– Ta kuriozalna decyzja wpisuje się w systematyczne zwalczanie praw ludzi wierzących w Boga na stadionach, kuriozalne stawianie religii na równi z rasizmem – mówi w rozmowie z „Codzienną" ks. Jarosław Wąsowicz, organizator IV Patriotycznej Pielgrzymki Kibiców. Przypomina też historię z mundialu 2010 w Afryce, gdy piłkarz reprezentacji Brazylii Kaká po zdobyciu mistrzostwa świata włożył koszulkę z napisem: „Należę do Jezusa", i miał z tego powodu kłopoty. – PZPN walczy z naszą wiarą i patriotyzmem nie po raz pierwszy. Kibicom z Gdańska w Klagenfurcie nie pozwalano rozwiesić transparentu: „Bóg, Honor i Ojczyzna" właśnie z powodu słowa „Bóg", a w czasie jednego z meczów Lechii Gdańsk obserwator PZPN-u nakazał zdjąć transparent z... modlitwą w rocznicę zamachu na Jana Pawła II – mówi.

– To kolejny sygnał, że rację mają porządni kibice, którzy bojkotują Euro 2012 – zaznacza duchowny. – Ja także nie zamierzam interesować się imprezą, na której nie szanuje się naszej religii i tradycji narodowych. Nie interesują mnie miliony, które mamy przy tej okazji rzekomo zarobić, bo to judaszowe srebrniki.

Autor:

Źródło:

NAJNOWSZE Polska