„Wywieśmy narodowe flagi, połóżmy kwiaty i zapalmy znicze, przywołajmy we wspomnieniu i w modlitwie" – piszą organizatorzy obchodów w wydanym ogłoszeniu. Wiem, że początki bywają trudne, że prawdopodobnie apel ten usłyszało niewielu i pewnie nieliczni z nas zadbają, aby balkony, okna i fasady domów udekorować narodowymi barwami. Nie zrażajmy się tym. Tradycja tworzy się latami.
Ten gest, zanim stanie się zwyczajem, zanim wejdzie w krew, potrzebuje pielęgnacji. Ale samo to się nie stanie. To może się udać tylko wtedy, gdy pojawią się odważni, aby być awangardą. W takiej sprawie, jak pamięć o bohaterach, którzy wykazali się niezwykłą odwagą, warto mieć odwagę być wśród pierwszych.
