Artykuł oparty był na dokumentach Instytutu Pamięci Narodowej i zeznaniach świadków. Pomimo to do sądu trafił pozew przeciwko jego autorom Dorocie Kani oraz Maciejowi Maroszowi, a także redaktorowi naczelnemu „Gazety Polskiej” Tomaszowi Sakiewiczowi.
Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił pozew uznając, że autorzy tekstu dochowali dziennikarskiej staranności.
Orzeczenie jest nieprawomocne.
