Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Mariusz Kamiński za Ziobrę

Były szef CBA Mariusz Kamiński zostanie wiceprezesem PiS. Zajmie miejsce po usuniętym z partii Zbigniewie Ziobrze. Dziś w Pułtusku zbiera się rada polityczna.

Autor:

Były szef CBA Mariusz Kamiński zostanie wiceprezesem PiS. Zajmie miejsce po usuniętym z partii Zbigniewie Ziobrze. Dziś w Pułtusku zbiera się rada polityczna. Do tego niewielkiego miasta na Mazowszu zjedzie kilkuset najważniejszych działaczy Prawa i Sprawiedliwości z całej Polski.

Najważniejszym punktem spotkania będą wybory nowego wiceprezesa. Sprawa wydaje się przesądzona, choć formalnie kandydatura Kamińskiego może być dopiero zgłoszona podczas posiedzenia rady.

Politycy PiS, z którymi rozmawiała codzienna nie mają wątpliwości – jeżeli były szef CBA wystartuje, to na pewno zostanie wybrany. – Po odejściu Ziobry to naturalna kandydatura – podkreśla Zbigniew Girzyński.

A europoseł Ryszard Czarnecki dodaje wprost, ze nie ma lepszego kandydata na to stanowisko. Zwraca uwagę na ujawnione ostatnio afery związane z prywatyzacją LOT i STOEN oraz zatrzymanie m.in. byłego szefa UOP, gen. Cz. Przypomina, że to właśnie Kamiński prowadził zdecydowaną walkę z korupcją. – Wybór byłego szefa CBA na wiceprezesa partii, będzie okazją do przypomnienia, iż idea IV RP jest aktualna – mówi Czarnecki.

– Kamiński jest do zaakceptowania przez wszystkich – zapewnia „Codzienną” jeden z członków Prawa i Sprawiedliwości.

Sam zainteresowany nie chce rozmawiać na temat swojej kandydatury. Nie odbiera telefonów od dziennikarzy. – Mariusz Kamiński nie będzie się wypowiadał. Sprawa wyborów nie jest taka oczywista – mówi „Codziennej” osoba związana z politykiem.

Czyżby miał groźnych konkurentów? – Nic na ten temat nie wiem – przekonuje Marek Suski. – W zakładach bukmacherskich też nie brałem udziału – żartuje.

Rada uzupełni także skład komitetu politycznego. Wolne miejsca pozostały po Ziobrze, Jacku Kurskim, Arkadiuszu Mularczyku i Beacie Kempie. Na wybór liczy po cichu rzecznik PiS Adam Hofman i eurodeputowany Tomasz Poręba. 

Mimo tego, że wydaje się, iż karty zostały już rozdane, to jednak podczas obrad rady politycznej można liczyć na niespodzianki. „Codzienna” dowiedziała się nieoficjalnie, że działacze – szczególnie z regionów – szykują się na Adama Lipińskiego.

Jeden z polityków wyjaśnia, iż niektórzy zarzucają mu „manipulacje” na listach wyborczych. - Twierdzą, że za jego wiedzą i przyzwoleniem „baronowie” wstawiali na najlepsze miejsca swoich ludzi. Po prostu będą chcieli go także rozliczyć za przegrane wybory - mówi. Zaraz jednak dodaje, że i tak nic nie wskórają. – Adam jest za mocny – ocenia. Po wyrzuceniu z PiS Ludwika Dorna Lipiński stał się najbliższym współpracownikiem Kaczyńskiego.

Mówi się także, że w wyniku tej awantury z partią może pożegnać się kilku kolejnych członków partii.

Jeżeli tak się stanie, to na pewno znajdą miejsce w Solidarnej Polsce. Od kilku dni mówi się o spektakularnym transferze. Do ziobrystów miałby dołączyć ważny polityk PiS. Szef klubu Solidarna Polska Arkadiusz Mularczyk  nabiera jednak wody w usta. Na giełdzie pojawiło się nazwisko Girzyńskiego. – Absolutnie zaprzeczam! – ucina Girzyński krótko pytany przez „Codzienną” o możliwość opuszczenia PiS.

Tymczasem PiS podejmuje walkę z ziobrystami na polu programowym. Sięga po karę śmierci. Na wczorajszej konferencji prasowej prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że partia będzie starała się o wprowadzenie kary śmierci do kodeksu karnego. Chodzi tu nie tylko o orzekanie, ale także o wykonywanie najwyższego wymiaru kary.

Tekst ukazał się w dzisiejszym numerze „Gazety Polskiej Codziennie”.

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska