Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

MSZ spaliło rzeczy ofiar katastrofy

Okazuje się, że dowód Tomasza Merty razem z innymi rzeczami osobistymi ofiar katastrofy smoleńskiej został spalony w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

Autor:

Okazuje się, że dowód Tomasza Merty razem z innymi rzeczami osobistymi ofiar katastrofy smoleńskiej został spalony w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

Jak wynika z ustaleń reporterów RMF FM worek z częścią rzeczy osobistych ofiar katastrofy smoleńskiej, który trafił do MSZ był w złym stanie i wydobywał się z niego nieprzyjemny zapach. Jeden z pracowników niższego szczebla wpadł zatem na pomysł, aby rzeczy ofiar zutylizować.

Reporterzy RMF FM ustalili, że w trakcie spalania rzeczy z worka ktoś zorientował się, że znajdowały się w nim pamiątki po ofiarach katastrofy smoleńskiej i utylizację przerwano, a worek ostatecznie przekazano do prokuratury.

Przypomnijmy, że żona wiceministra Tomasza Merty na konferencji prasowej zaprezentowała wyraźnie nadpalony dowód osobisty męża, który na zdjęciach w rosyjskiej dokumentacji był w stanie nienaruszonym.

Z dotychczasowych ustaleń warszawskiej prokuratury okręgowej, prowadzącej śledztwo w sprawie zniszczenia dowodu osobistego należącego do wiceministra kultury Tomasza Merty, który zginął w katastrofie smoleńskiej, wynika, że mogło do tego dojść już w Polsce, w MSZ.

Jak poinformował Dariusz Ślepokura z warszawskiej prokuratury okręgowej, wskazują na to zeznania jednego ze świadków, pracownika MSZ.

Prokuratura potwierdza tym samym ustalenia reporterów RMF FM.



Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane