Zbigniew Girzyński, poseł (PiS):
Wyniki wyborów są bardzo złą wiadomością dla Polski. Oznaczają, że przez cztery lata czeka nas wstrzymywanie rozwoju gospodarczego, stagnacji i wzrostu zadłużenia, a także podsycania podziałów między nami. Mam nadzieję, że Polacy szybką się otrząsną. Poparcie dla Janusza Palikota może szokować, ale uważam, że znacznie gorszą wiadomością jest, kto będzie rządził Polską przez najbliższe lata.
Marek Migalski, europoseł (PJN):
Po czterech latach beznadziejnych rządów Donalda Tuska partie opozycyjne dostały mniejsze poparcie niż obóz władzy. Na dodatek udało mu się wygenerować partię-klona, czyli Ruch Palikota. To paradoks. Otrzymaliśmy około 250 tys. głosów. Jest to sukcesem, choć nie satysfakcjonującym. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko, a jest bardzo ciężko. Nie ma jednak takiej opcji, że PJN przestanie istnieć po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów. Czeka nas długi marsz i wierzę, że za kilka lat odniesiemy sukces.
Anna Fotyga, była minister spraw zagranicznych (PiS):
Platforma Obywatelska wygrała te wybory. Jestem wstrząśnięta wynikiem Ruchu Palikota. Naprawdę martwię się teraz o polską gospodarkę, polską politykę zagraniczną. Przede wszystkim martwię się o Polskę, która znajdzie się pod rządami Platformy Obywatelskiej i takich przystawek.
Bogdan Zdrojewski, minister kultury (PO):
Wyniki wyborów przyjąłem z umiarkowanym optymizmem. Polacy pokazali, że chcą kontynuacji rządów Platformy Obywatelskiej. To dobrze, jednocześnie jednak musimy zastanowić się, za co dostaliśmy żółtą kartkę i za co wyborcy zapalili nam zielone światło. Wstępne wyniki pokazują, że koalicji PO-PSL może zabraknąć kilku punkcików do stworzenia rządów. Mam jednak nadzieję, że obu partiom uda się stworzyć stabilną większość.
Marek Balicki, były minister zdrowia (SLD):
Główna przyczyna porażki takiego wyniku SLD to niewłaściwe odczytanie sygnałów społecznych przez kierownictwo partii i prowadzących kampanię. Duża część wyborców poczuła, że lewica nie reprezentuje jej interesu społecznego
Ryszard Czarnecki, eurodeputowany (PiS):
Jeżeli te wyniki się potwierdzą, to okaże się, że spora część Polaków akceptuje brak autostrad, rosnące zadłużenie państwa czy bezrobocie. Jesteśmy jednak przekonani, że po długim marszu Polska w końcu będzie drugimi Węgrami i prawica wróci do władzy. Trzeba być tylko cierpliwym. Mam również nadzieję, że wynik partii Janusza Palikota będzie wystarczająco alarmowym sygnałem dla Kościoła, że skończy się chowanie głowy w piasek. Bez wątpienia takie wyniki są porażką SLD.