Prokuratura domagała się surowszego środka zapobiegawczego – trzymiesięcznego aresztu. Jak przekazał PAP szef Prokuratury Rejonowej w Wysokiem Mazowieckiem Grzegorz Kryszpin, śledczy rozważają złożenie zażalenia na postanowienie sądu.
Prokurator wyjaśnił, że wniosek o areszt był związany z obawą, iż podejrzany mógłby utrudniać postępowanie, między innymi poprzez wpływanie na świadków. Dodał, że 17-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów. Śledztwo jest jednak na wczesnym etapie i wymaga przeprowadzenia wielu kolejnych czynności, w tym uzyskania opinii biegłych z zakresu informatyki.
Poręczenie zamiast aresztu?
Jak poinformował rzecznik Sądu Okręgowego w Łomży, sędzia Jan Leszczewski, sąd dopuścił możliwość zastąpienia aresztu poręczeniem majątkowym. Warunkiem jest wpłacenie 15 tys. zł na konto sum depozytowych sądu do 26 października.
Jeżeli pieniądze zostaną wpłacone w wyznaczonym terminie, nastolatek będzie mógł uniknąć tymczasowego aresztowania. Postanowienie sądu nie jest prawomocne, a prokuratura nie wyklucza odwołania.
Niepokojące nagranie z nożem. Zatrzymano trzy osoby
Sprawa zaczęła się w piątek, gdy dyrekcja zespołu szkół w Wysokiem Mazowieckiem powiadomiła policję o nagraniu opublikowanym przez jednego z uczniów. Na filmie 17-latek miał pokazywać nóż.
Nastolatek został zatrzymany razem z dwoma innymi uczniami. Funkcjonariusze znaleźli nóż w samochodzie należącym do 18-latka, który przyjechał z nim do szkoły. Kilka godzin później zatrzymano również ich 18-letnią koleżankę.
Dwie ostatnie osoby zostały przesłuchane, a po przeprowadzeniu niezbędnych czynności procesowych zwolniono je. Zarzuty usłyszał 17-latek. Dotyczą one fałszywego zawiadomienia o zagrożeniu.
Nawet 8 lat więzienia
Sprawa jest prowadzona w związku z art. 224a § 1 Kodeksu karnego. Przepis dotyczy między innymi sytuacji, w której ktoś, wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu zagrażającym życiu lub zdrowiu wielu osób albo stwarza pozory takiego niebezpieczeństwa, doprowadzając do działania służb i instytucji.
Za przestępstwo określone w tym przepisie grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. O dalszym przebiegu sprawy zdecydują wyniki prowadzonego postępowania.