Posiedzenie ruszyło w piątek o godzinie 16:00 w budynku sądu przy ul. Mazowieckiej. Wcześniej Jakub Z. został tam doprowadzony pod eskortą dużej, specjalnej grupy policjantów, w kajdankach zespolonych na ręce i nogi oraz w hełmie ochronnym.
W czwartek prokuratura przedstawiła 19-latkowi dziewięć zarzutów, w tym usiłowania zabójstwa kilku osób oraz usiłowania zabójstwa wielu osób przy użyciu materiałów wybuchowych, z motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Za ten ostatni czyn grozi dożywocie. Jakub Z. w prokuraturze oświadczył, że przyznaje się do winy, ale według prokuratury jego wyjaśnienia nie dotyczyły istoty zarzutów.
Sąd aresztował Jakuba Z. na 3 miesiące. Podczas posiedzenia aresztowego skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.