Redakcja „Gazety Polskiej” w ostatnich latach nie publikowała żadnych informacji na ten temat. Poza tekstem, w którym wyjaśnialiśmy całą sprawę.
Marszałek Stefan Niesiołowski, jeszcze w poprzedniej kadencji Sejmu, wystosował specjalne podziękowanie do redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” Tomasza Sakiewicza za wyjaśnienie całej sprawy i usunięcie wszelkich wątpliwości.
Tekst, na który powołuje się Stefan Niesiołowski, został opublikowany w 1994 roku w „Gazecie Polskiej” i znajduje się w podręcznym archiwum jednego z portali związanych z grupą „Gazety Polskiej”.
Całe zamieszanie uważam za próbę zwrócenia uwagi na siebie przez posła, który kandyduje do Sejmu i cieszy się wyjątkowo niskim poważaniem.
Obraźliwe fragmenty oświadczenia skierowane pod adresem „Gazety Polskiej” zostaną przeanalizowane przez prawników "Gazety". Jeżeli w najbliższym możliwym czasie Stefan Niesiołowski za nie nie przeprosi, spotkają się ze stosowną odpowiedzią.
Redaktor naczelny „Gazety Polskiej”