Tomasz Kaczmarek (czyli agent Tomek) oraz Grzegorz Forkasiewicz, kandydaci PiS do Sejmu, zwrócili uwagę lokalnych dziennikarzy na bezprecedensową wypowiedź rzecznika Komisji Europejskiej ds. Rolnictwa Johana Reyniersa, który w rozmowie z "Codzienną" jednoznacznie określił przedwyborcze lansowanie polityków PSL za pieniądze unijne jako łamanie prawa. Zapowiedział, iż Polska będzie musiała zwrócić środki, które ludowcy wykorzystali na autopromocję.
Kilka godzin po konferencji na lokalnych portalach internetowych ukazały się niecodzienne relacje. Brak było w nich informacji o niekorzystnych dla Polski skutkach działania polityków PSL, był za to niewybredny atak na uczestników konferencji. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, iż jednym z opisanych przez nas polityków pokazujących się w telewizji za unijne pieniądze jest lider świętokrzyskiego PSL - Adam Jarubas.
Dlaczego kieleckie media solidarnie przemilczały fakt, iż prawdopodobnie dzięki m.in. marszałkowi Jarubasowi polski budżet będzie musiał oddawać unijne dotacje? Odpowiedź na to pytanie pozostawiamy Państwu.