Dwie stalowe belki z ruin budynków, (nazywane przez ateistów "kawałkiem gruzu") ułożyły się same w znak krzyża, po czym stały się dla wielu ludzi symbolem tragedii - informuje CNN.
Grupa ateistów uważa, że krzyż w miejscu upamiętniającym tragiczne ataki jest pomieszaniem kościoła i państwa. Jeszcze w tym tygodniu do sądu w Nowym Jorku ma wpłynąć pozew w tej sprawie.
Krzyż World Trade Center to dwie przecinające się belki stalowe, które powstały gdy bliźniacze wieże runęły. W ubiegłą sobotę krzyż został przeniesiony z pobliskiego kościoła do muzeum poświęconego wydarzeniom z 11 września.
Joe Daniels, prezes stowarzyszenia upamiętniającego zamachy na WTC powiedział, że krzyż jest "ważną częścią" działalności grupy.
- Chcemy przywrócić autentyczny fizyczny znak tego, co wydarzyło się 11 września. Nic innego nie oddałoby tej tragedii i lepiej by jej nie upamiętniło - mówił.