"Mamy do czynienia z propagandowym użyciem danych, by wykazać, że prace koncesyjne za długo trwały. Nic takiego nie miało miejsca to jest propaganda" - tłumaczył przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, punkt po punkcie obalając tezy "raportu" Najwyższej Izby Kontroli. Stwierdził, że cały "raport" to tylko wrzutka medialna, mająca zadziałać w trakcie kampanii wyborczej przed drugą turą wyborów prezydenckich. Obecnie przewodniczący KRRiT przyznał, że rozważa doniesienie do prokuratury na prezesa NIK-u Mariana Banasia.
Politycy PSL i Polski 2050 wskazują, że... nadszedł moment na gruntowną dyskusję o przyszłości Trzeciej Drogi. O tym, czy każde z ugrupowań powinno dalej działać samodzielnie, zachowując własną tożsamość, czy też warto podjąć decyzję o dalszym zacieśnianiu współpracy. Czyżby przyczynił się do tego kiepski wynik Szymona Hołowni w I turze wyborów prezydenckich?