Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Ziobro proponuje Tuskowi konfrontacje z faktami. "Domagam się Białej Księgi"

Za czasów, kiedy byłem prokuratorem generalnym, postępowania prowadzono prawidłowo. Pomyślnie dla Przemysława Krala sprawę umorzono dopiero za rządów Donalda Tuska. Fakty przeczą słowom premiera. Domagam się wobec tego białej księgi w tej sprawie - odpowiedział premierowi Zbigniew Ziobro.

Sejm w piątek nie zdołał odrzucić już trzeciego weta prezydenta do ustawy regulującej rynek kryptoaktywów. Przed głosowaniem na mównicę wyszedł premier Donald Tusk, który zacytował fragmenty zeznań ze śledztwa w sprawie Zondacrypto.

Przytoczone fragmenty dotyczyły również m.in. byłego szefa MS Zbigniewa Ziobry. „Zbyszek zapoznał się z aktami. (...) Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom. I żebym się nie martwił” - odczytywał fragment Tusk.

Ziobro zaprzeczył oskarżeniom na antenie Telewizji Republika.

- Trwa właśnie operacja specjalna „zniszczyć prawicę”. Władza dogadała się z przestępcami i - tworząc nieprawdziwe fakty - usiłują uwikłać cały obóz prawicy w przedsięwzięcia, które nie miały miejsca

- rozpoczął.

- Nie sądziłem, że ta władza sięgnie po przestępcę i zagwarantuje mu poczucie bezkarności - przyznał.

- To, co wiem na temat tej sprawy, to że ta władza uczestniczy w tej prowokacji. Oni mają dostęp do akt postępowań, prowadzonych zarówno za moich jak i za ich czasów. Z tych postępowań wyłania się obraz zupełnie inny niż insynuował dziś Donald Tusk. Moja wiedza jest oparta jednak wyłącznie o wiedzę medialną. Nigdy się z tymi aktami nie zaznajamiałem. Nie podejmowałem żadnych działań, które miałyby wpływać na te postępowania - mówił Ziobro.

I dalej:

„z mediów wiem też, że głównym wątkiem tej sprawy zajmował się prokurator, członek stowarzyszenia Lex Super Omnia – organizacji wojującej ze mną. Trzeba by skoczyć na główkę do pustego basenu by założyć, że prokurator generalny, który chciałby wpływać na sprawę, oddaje je do prowadzenia koledze pani prokurator Ewy Wrzosek. To się nie trzyma kupy”.

- Za czasów, kiedy byłem prokuratorem generalnym, postępowania prowadzono prawidłowo. Pomyślnie dla Przemysława Krala sprawę umorzono dopiero za rządów Donalda Tuska. Fakty przeczą słowom premiera. Domagam się wobec tego białej księgi w tej sprawie. Polacy zasługują na to, by fakty zostały upublicznione - podsumował były minister sprawiedliwości.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka