Atak na Republikę
Portal Niezalezna.pl ustalił nieoficjalnie, że podczas tajnego posiedzenia Sejmu premier Donald Tusk poruszał m.in. temat finansowania wydarzenia CPAC Polska przez firmę Zondacrypto. Miał też kilkukrotnie nawiązać - w oparciu o absurdalne sugestie - do Telewizji Republika.
Po zakończeniu niejawnej części obrad poseł PiS Bartosz Kownacki ocenił, iż prezes Telewizji Republika, Tomasz Sakiewicz, "jest inwigilowany przez służby" nie mają co do tego żadnych wątpliwości.
Insynuacje Tuska
Później rozpoczęły się jawne obrady Sejmu, w trakcie których znów głos zabrał Donald Tusk. I tym razem zaczął atakować opozycję oraz prezydenta Karola Nawrockiego, odnosząc się do jego weta pod ustawą o kryptowalutach. Posłowie mają dziś bowiem głosować nad odrzuceniem tego weta.
Jesteśmy dzisiaj tutaj po to, aby rozstrzygnąć kwestię, która dotyczy bezpośrednio bezpieczeństwa państwa, inwestorów i bezpieczeństwa obywateli. Mówiłem o tym w szczegółach, prezentując nazwiska, liczby, nazwy firm, daty i tego, w części niejawnej, tajnej i oczywiście tych informacji nie będę mógł w części jawnej powtórzyć. Natomiast co do mechanizmu, intencji tego głosowania, tych kilka zdań powiem
– powiedział Tusk.
Szef rządu ocenił, że "wszystko na to wskazuje, że niektórzy politycy w Polsce, reprezentujący prawą stronę i piastujący bardzo poważne urzędy, za dobrze znają się na kryptowalutach, zbyt dobrze orientują się, co się dzieją na rynku kryptowalut, powiedziałbym w sposób profesjonalny, to jest problem".
Proszę o odrzucenie weta prezydenta, ponieważ ustawa da nam narzędzia do skontrolowania rynku, tej części rynku kryptowalut, która jest ewidentnie i to udokumentowałem w czasie tego wystąpienia w tym zakresie, w jakim dostałem upoważnienie od prokuratora generalnego i od naszych służb, że w istotnej części jest infiltrowana i zagospodarowana przez podmioty rosyjskie, białoruskie i podmioty z innych państw byłego Związku Sowieckiego. Kilkaset takich podmiotów
– kontynuował.
Następnie, zwracając się do posłów opozycji, pytał: "Czy do was dociera to, że firma, gdzie w tle są zaginieni ludzie, pranie brudnych pieniędzy, rosyjskie wpływy, rosyjska kasa wprost, że ta firma jest równocześnie sponsorem działań, którymi zainteresowani są i obecni są najwyżsi funkcjonariusze partyjni i liderzy opinii publicznej z prawej strony. To nie jest wymysł, przecież wiecie o tym dobrze i teraz jest pytanie, dlaczego mamy weto prezydenta. Przecież to jest kluczowe z punktu widzenia interesów państwa".
Pan nie chce wiedzieć, dlaczego mimo że mamy ustawę, która ma ochronić polski rynek i polskiego klienta, prezydent wetuje i wiemy, że robi to w interesie firmy, której źródła są przestępcze, gdzie infiltracja rosyjska jest ewidentna i gdzie ich wpływy w obozie prawicy są też ewidentne, spektakularne, manifestowane na zewnątrz. Zdecydujcie się, kogo chcecie chronić w Polsce? Ludzkie pieniądze, interesy, od najdrobniejszych inwestorów, bezpieczeństwo państwa czy ruską mafię, która inwestuje w te przedsięwzięcia? Kogo chcecie chronić? O tym jest to głosowanie, o niczym więcej
– atakował dalej Tusk.