Od września wchodzi w życie ogólnopolski zakaz korzystania z telefonów komórkowych przez uczniów w szkołach podstawowych. Zgodnie z projektowanymi przepisami resortu edukacji, telefony będą musiały być wyłączone i schowane podczas pobytu na terenie placówki.
Obecnie rządzący od jakiegoś czasu są gorącymi zwolennikami tego pomysłu. Jednak jeszcze niedawno nawet sama minister Barbara Nowacka sceptycznie odnosiła się do takiego rozwiązania. Zdecydowaną krytykę wyraziła także obecna wiceminister z resorcie rodziny, pracy i polityki społecznej, gdy przed laty propozycja takiego rozwiązania padła z ust ówczesnego ministra edukacji prof. Przemysława Czarnka.
Internauci przypomnieli obie wypowiedzi posłanek.
Nie uwierzycie, ale minister Czarnek tym razem chce zakazać używania smartfonów w szkole. Na antenie Telewizji Trwam powiedział, że już pracuje nad tym projektem od wielu miesięcy. Panie ministrze, to nie jest XIX wiek
- mówiła na tiktokowym nagraniu Gajewska w 2023 roku.
Pamiętajcie, że zakaz smartfonów w szkołach przedstawił jako pierwszy, w Telewizji Trwam, Przemysław Czarnek. Wtedy było to złe bo nie dość, że Czarnek to jeszcze w TV Trwam. pic.twitter.com/vK9vnZyRQN
— Toru Ogiwara (@ToruOgiwara) June 2, 2026
Jeszcze kilka miesięcy temu sama Barbara Nowacka przekonywała, że zakaz nie jest potrzebny.
Nie ma dzisiaj podstaw, żeby powiedzieć, że polskie społeczeństwo, rodzice przede wszystkim, są gotowi na twardy zakaz
- oceniła w rozmowie radiowej.
Dodała przy tym, że potrzebna jest wspólna walka z uzależnieniem dzieci.