Choć Donald Tusk przed wyborami w 2023 r. obiecywał paliwo po 5,19 zł i mówił o "jednej prostej decyzji", Polacy wciąż na stacjach paliw płacą coraz więcej. A rządzący obarczają za to... prezydenta Karola Nawrockiego.
"Na biurku Prezydenta leży ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Od tańszego paliwa dzieli nas teraz decyzja Prezydenta. Panie Prezydencie, odwagi. Polacy czekają na podpis" - stwierdził rzecznik rządu Adam Szłapka.
Do wpisu rzecznika rządu odniósł się Paweł Szefernaker.
Nawet sto razy powtórzone przez was kłamstwo nadal pozostaje kłamstwem. Tymczasem od tańszych cen paliw dzieli nas przyjęcie prezydenckiej ustawy ograniczającej marże koncernów. Wy po raz kolejny proponujecie nowy podatek, który od razu podniesie ceny paliw. Do wejścia w życie CPN nie jest potrzebna żadna nowa ustawa. Wprowadziliście CPN w drugiej połowie sierpnia bez żadnej ustawy. Nie kłamcie tylko działajcie. Budżet zarobił już wystarczająco dużo z VAT na rekordowo wysokich cenach paliw.
– wskazał szef Gabinetu Prezydenta RP.
Nawet sto razy powtórzone przez was kłamstwo nadal pozostaje kłamstwem.
— Paweł Szefernaker 🇵🇱 (@szefernaker) September 25, 2026
Tymczasem od tańszych cen paliw dzieli nas przyjęcie prezydenckiej ustawy ograniczającej marże koncernów. Wy po raz kolejny proponujecie nowy podatek, który od razu podniesie ceny paliw.
Do wejścia w życie…