W poniedziałek w Przemyślu odbyło się spotkanie prezydenta RP Karola Nawrockiego z prezydentem Węgier Tamásem Sulyokiem w związku z przypadającym Dniem Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Po wygłoszeniu oświadczeń przez obu prezydentów do akcji wkroczyła ekipa telewizji TVN.
Czy Panu nie przeszkadza zażyłość Orbana z Putinem? - zapytał pracownik TVN24. Prezydent udzielił zdecydowanej odpowiedzi, podszedł do dziennikarza i wprost powiedział, co myśli o Putinie.
O co chce Pan spytać? Pan nie słuchał konferencji prasowej? Pan nie słuchał co myślę o Władimirze Putinie? Robiliście materiały, że mnie ściga Putin? Niech Pan redaktor się ogarnie i słucha co mówi prezydent! Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor? Do widzenia!
– mówił prezydent Nawrocki do przedstawiciela TVN.
Zaskakujące nagranie Trzaskowskiego. "Wyjadę ci z czachy"
Do słów prezydenta postanowił odnieść się... Rafał Trzaskowski - prezydent Warszawy, który przegrał z Nawrockim ubiegłoroczne wybory.
Taki jest prezydent Nawrocki, jak i ostatnio widzieliśmy. Wyjadę ci z czachy - mniej więcej w ten sposób rozmawia z dziennikarzami, to dosyć ciekawe podejście do dziennikarstwa i wolności wypowiedzi.
– powiedział, prezentując to w iście aktorski sposób.
Dalej Trzaskowski mówił o "wyjeździe iście żulerskim". - Panu prezydentowi chyba odbija woda sodowa do głowy - stwierdził.
Trzaskowski:
— chrzanik (@chrzanikx) March 26, 2026
„Jaki jest prezydent Nawrocki, to ostatnio widzieliśmy, WYJADĘ CI Z CZACHY, mniej więcej w ten sposób rozmawia z dziennikarzami, taki wyjazd iście żulerski”
Rafał, na szczęście ty byś nikomu nie był w stanie wyjechać z czachy XDDD pic.twitter.com/embBqyKIfw
Wolność słowa i woda sodowa.
W 2020 roku głośno było o zachowaniu Rafała Trzaskowskiego w stosunku do dziennikarza TVP Info. "Śpieszcie się zadawać pytania, bo niewiele tygodni wam zostało" - mówił, nerwowo reagując na niewygodne dla siebie pytanie. Postulował również likwidację TVP Info, nawet stając się twarzą projektu ustawy w tej sprawie.
Z kolei po wyborach prezydenckich 2025 to właśnie Trzaskowski ogłosił się zwycięzcą, prosząc nawet o wiwaty na cześć "pierwszej damy". Dwie godziny później stało się jasne, że prezydentem nie będzie.