Wczoraj wieczorem służby ratunkowe otrzymały anonimowe zgłoszenie o pożarze w domu rodzinnym prezydenta Karola Nawrockiego w Gdańsku. Straż pożarna oraz policja weszły siłowo do mieszkania, wyważając drzwi. Podczas kilkunastominutowej interwencji w mieszkaniu nie stwierdzono pożaru ani obecności jakichkolwiek osób.
Sprawa wywołuje ogromne emocje. "System nie działa i to jest problem" - mówił nam gen. Andrzej Bartkowiak.
Sprawę skomentował też Mateusz Morawiecki. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości zwrócił uwagę na odpowiedzialność polityczną w sprawie serii fałszywych alarmów, jakie dotknęły już nie tylko dziennikarzy Telewizji Republika, ale i najważniejsze osoby w państwie.
Każdy członek tego rządu, niezależnie od poglądów, barw partyjnych i osobistych kalkulacji - bierze odpowiedzialność za to, co dzieje się dziś w Polsce. Za atak na wolne media. Za presję na polityków prawicy. Za uderzenie w pierwszego obywatela Rzeczypospolitej. Za działania, które podważają porządek konstytucyjny i próbują tylnymi drzwiami zmieniać fundamenty polskiego prawa - także w sprawie transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw homoseksualnych. To nie są „pojedyncze incydenty”. To jest świadomy kurs: omijanie obywateli, omijanie demokratycznej debaty, omijanie Konstytucji. Czas tolerowania tego bezprawia się kończy. Czas na odważne decyzje.
– napisał były premier.
Każdy członek tego rządu, niezależnie od poglądów, barw partyjnych i osobistych kalkulacji - bierze odpowiedzialność za to, co dzieje się dziś w Polsce.
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) May 24, 2026
Za atak na wolne media.
Za presję na polityków prawicy.
Za uderzenie w pierwszego obywatela Rzeczypospolitej.
Za działania,…