Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Tusk rozmontował koalicję blokującą umowę z Mercosur? Morawiecki o grupie Merza i von der Leyen

- Koalicja państw, które wcześniej, razem z Polską i Francją blokowały de facto umowę UE-Mercosur, bo nie była to mniejszość blokująca w sensie formalnym, niestety, została przełamana przez koalicję pod wodzą Merza, von der Leyen, z cichym wsparciem obecnego premiera Donalda Tuska - powiedział w TV Republika lider Europejskich Konserwatystów i Reformatorów i były premier rządu RP, Mateusz Morawiecki.

W piątek Rada UE wyraziła zgodę na zatwierdzenie umowy Unii Europejskiej z Mercosur. Decyzja zapadła mimo protestów rolników w wielu europejskich państwach, w tym w Polsce. Manifestujący w Warszawie domagali się spotkania z premierem. Część z nich przybyła nawet do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Donald Tusk jednak do nich nie wyszedł. Co więcej, stwierdził, że spodziewał się dużo większej demonstracji. 

Szef rządu próbował także obarczyć odpowiedzialnością za zawarcie umowy poprzednie rządy Prawa i Sprawiedliwości oraz obecnego prezydenta RP, Karola Nawrockiego.

Dziś, pytany o to w TV Republika Mateusz Morawiecki, przypomniał, że w 2019 r. zbudował "koalicję m.in. z Francją, Irlandią, która to koalicja skutecznie zamroziła wówczas rozmowy na tamtym etapie z krajami Mercosur wokół tej umowy".

- Do końca naszych rządów, do roku 2023, wokół umowy z Mercosur było cicho. Dlaczego? Wystarczy przywołać sobie wypowiedzi premier Beaty Szydło, moje wypowiedzi z tamtych lat - one są w protokołach, w dokumentach Rady Europejskiej. Kiedy przestrzegałem przed tą umową, kiedy mówiłem, że Polska nie zgodzi się na tę umowę, wtedy Ursula von der Leyen i przewodniczący Donald Tusk bali się, że Polska i Francja skutecznie zablokują tę umowę i tak się działo. Ta umowa nie istniała przez 3, 13, 23 lata - do roku 2023. Po przejęciu władzy przez mojego następcę, obecnego premiera, natychmiast odblokowały się rozmowy. Czy myślicie państwo, że to przypadek? Nie, najbliższy sojusznik obecnego premiera, Donalda Tuska, to Niemcy. Niemcy najmocniej parły w kierunku realizacji tej umowy

- stwierdził Morawiecki.

Ocenił, że klauzule bezpieczeństwa do umowy z Mercosur, "to nie są realne zabezpieczenia".

- Sam komisarz Marosz Szefcovicz pisał, że przyjęcie klauzul bezpieczeństwa umożliwi "szybsze przyjęcie umowy z Mercosur", a Brazylia i Argentyna już mówią, że nie mają zamiaru przestrzegać tych klauzul zabezpieczających. Rok 2019 - koalicja, którą zbudowałem, zablokowała de facto temat. Dzisiaj, rok 2025-2026, ta umowa jest przyjmowana, bo Polska nie ma takiej asertywnej, twardej postawy, którą prezentowałem, gdy byłem premierem i zablokowaliśmy de facto pakt migracyjny, Mercosur i Zielony Ład. Te 3 inicjatywy nie tylko nie zostały wdrożone przed grudniem 2023, one zostały po prostu odłożone do lamusa. Obecny premier wszystko to odmroził i ponosi za to całkowitą odpowiedzialność - powiedział.

Słowa Tuska wobec rolników nazwał "bezczelnymi".

- Rolnicy zdecydowali się na protest i zostali zablokowani na różnych drogach do Warszawy, by było ich mniej, protestowali przy największym mrozie, a i tak była to znacząca demonstracja w obronę polskiego rolnictwa - podkreślił Morawiecki.

- Donald Tusk we współpracy z Niemcami, którym najbardziej na rękę jest umowa UE-Mercosur, doprowadził do przyjęcia umowy i ta umowa wkrótce ma być podpisana. Oznacza to trudny czas dla polskiego rolnictwa. Koalicja państw, które wcześniej, razem z Polską i Francją blokowały de facto, bo nie była to mniejszość blokująca w sensie formalnym, niestety, została przełamana przez koalicję pod wodzą Merza, von der Leyen, z cichym wsparciem obecnego premiera Donalda Tuska

- dodał.

 

 

Źródło: TV Republika

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane