Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Trump wspiera innowacje, Tusk marzy o kontroli. Weto prezydenta ratuje Polaków przed cyfrowym zamordyzmem

Prezydent Karol Nawrocki, podejmując decyzję o zawetowaniu wadliwej ustawy o kryptowalutach, zablokował przepisy, które dawały rządowi Donalda Tuska niebezpieczne narzędzie do arbitralnego zamykania stron internetowych i odcinania obywateli od ich legalnie zgromadzonych środków. Podczas gdy świat idzie w kierunku innowacji finansowych, a tacy przywódcy jak Donald Trump wspierają rozwój technologii blockchain, rząd w Warszawie próbuje zgotować nam scenariusz, w którym Polakom pozostanie co najwyżej bycie pracownikiem lub podwykonawcą dla przemysłu i gospodarki niemieckiej.

W piątek Sejm ostatecznie podtrzymał weto prezydenta, co oznacza, że skrajnie niebezpieczna ustawa o kryptoaktywach nie wejdzie w życie.

Rządowa koalicja poniosła sromotną klęskę, próbując przeforsować prawo, które pod płaszczykiem "ochrony konsumentów" i dostosowania do unijnych regulacji MiCA, wprowadzało mechanizmy rodem z państw autorytarnych.

"Kill switch" w rękach Tuska

Największe kontrowersje budziły zapisy pozwalające Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) na natychmiastowe blokowanie domen internetowych firm z branży kryptowalut. Wystarczyłoby samo zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, by KNF jednym kliknięciem mogła wyłączyć dowolną platformę, giełdę czy kantor online. Dla milionów Polaków, którzy zainwestowali swoje oszczędności w bitcoina i inne aktywa cyfrowe, oznaczałoby to realne ryzyko utraty dostępu do własnych pieniędzy z dnia na dzień.

Kancelaria Prezydenta jasno uzasadniła weto: ustawa umożliwiała wyłączenie stron internetowych firm działających na rynku kryptowalut jednym kliknięciem, a przepisy były nieprzejrzyste i mogły prowadzić do nadużyć. To właśnie przed tym "cyfrowym zamordyzmem" obronił nas prezydent Karol Nawrocki, pokazując, że stoi na straży fundamentalnych praw obywatelskich.

Trump wspiera innowacje, Tusk marzy o kontroli

Postawa rządu Donalda Tuska stoi w jaskrawej sprzeczności z trendami obserwowanymi w Stanach Zjednoczonych. Prezydent Donald Trump wielokrotnie podkreślał swoje poparcie dla bitcoina i technologii blockchain. Już w 2024 roku ogłosił koniec "wojny z kryptowalutami", a w listopadzie 2025 roku wezwał do uczynienia z USA "wiodącego kraju Bitcoina na świecie". Trump rozumie, że innowacje finansowe są kołem zamachowym nowoczesnej gospodarki. Zresztą bitcoin i technologia blockchain to supernowoczesne narzędzia finansowe, z których korzystają miliony Polaków i setki milionów ludzi na całym świecie.

Tymczasem w Polsce Donald Tusk, zamiast wspierać Polaków przedsiębiorczych i otwartych na nowe technologie, próbuje zakładać im kajdany. Premier i jego ministrowie, krytykując weto prezydenta, straszyli rzekomymi "rosyjskimi pieniędzmi" i "mafią" na rynku krypto, próbując w ten sposób uzasadnić potrzebę drakońskich regulacji.

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane