Sadurski ma plan na przejęcie Trybunału Konstytucyjnego
Propozycja Sadurskiego zakłada, aby siedem osób wybranych do Trybunału przez obecną większość sejmową - a w przyszłości również kolejna osoba - ukonstytuowało się jako alternatywny skład TK.
Uważam, że same środki policyjne tutaj nie pomogą, dlatego że można, oczywiście, policyjnie wprowadzić nowych sędziów. Można nawet policyjnie wyprowadzić pana Święczkowskiego, który, w pełni się zgadzam, popełnia fundamentalne ciągłe przestępstwo urzędnicze polegające na niedopuszczaniu prawidłowo wybranych sędziów. I robi to w porozumieniu i we współpracy z Karolem Nawrockim
– mówił.
W jego opinii koalicja 13 grudnia powinna "przyjąć strategię pozytywną, konstruktywną, i uznać, że tych siedmioro sędziów prawidłowo wybranych, a niedługo będzie ósma osoba, gdy Justyn Piskorski-dubler odejdzie, ukonstytuuje się jako właściwy Trybunał Konstytucyjny".
Według niego alternatywny skład nie musiałby nawet obradować w oficjalnej siedzibie Trybunału.
Nie muszą tego robić nawet w budynku TK, mogą gdzie indziej. I w ten sposób będzie można całkowicie zmarginalizować, machnąć ręką na pana Święczkowskiego, pana Sochańskiego, pana Piotrowicza
– przekonywał.
Do słów Sadurskiego odniosło się stowarzyszenie preawnicze Veritas Et Ius w Służbie Narodowi.
„Plan Sadurskiego” wymaga pilnej oceny prawnokarnej! To, co przedstawiono jako „plan Sadurskiego”, nie wygląda już wyłącznie na akademicką krytykę funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego. Opisywana koncepcja zakłada stworzenie alternatywnego składu TK, przejęcie jego funkcji, przekazanie mu akt i środków finansowych oraz faktyczne wyeliminowanie obecnego kierownictwa Trybunału z wykonywania konstytucyjnych kompetencji
– wskazała organizacja.
Stowarzyszenie podkreśliło, że "taki scenariusz może rodzić uzasadnione pytanie o realizację znamion przygotowania określonego w art. 128 § 2 Kodeksu karnego - przepis ten penalizuje przygotowanie do usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej albo do przejęcia przemocą jego funkcji. Art. 128 § 1 obejmuje również działanie przemocą lub groźbą bezprawną".
W opinii organizacji "szczególnie poważnie brzmią postulaty dotyczące policyjnego usuwania osób z siedziby TK, odcięcia dotychczasowych władz Trybunału od dokumentów oraz przekierowania akt, wynagrodzeń i infrastruktury do konkurencyjnego składu".
Jeżeli tego rodzaju wypowiedzi przestałyby być publicystyczną hipotezą, a stały się elementem rzeczywistych uzgodnień, podziału ról lub organizowania środków służących siłowemu przejęciu funkcji Trybunału, mogłyby wejść w obszar odpowiedzialności przewidzianej w art. 128 k.k. Nie wolno przy tym zacierać granicy między reformą prawa a faktycznym przejęciem konstytucyjnego organu metodą faktów dokonanych. Konstytucja stanowi, że Trybunał składa się z 15 sędziów wybieranych indywidualnie przez Sejm na dziewięcioletnią kadencję, a Prezesa i Wiceprezesa TK powołuje Prezydent spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne sędziów Trybunału
– podkreślono.
Zdaniem Veritas Et Ius w Służbie Narodowi "sprawa nie powinna zostać zbyta jako „odważna koncepcja profesora” - organy ścigania powinny ustalić, czy mamy do czynienia jedynie z wypowiedzią medialną, czy też z elementem realnie przygotowywanego mechanizmu przejęcia funkcji konstytucyjnego organu państwa".
Opisany plan jest na tyle poważny, że jego możliwa kwalifikacja z art. 128 k.k. powinna zostać profesjonalnie i bezstronnie zbadana, zamiast być bagatelizowana jako polityczna metafora
– podsumowano.
„Plan Sadurskiego” wymaga pilnej oceny prawnokarnej‼️‼️‼️
— Veritas Et Ius w Służbie Narodowi (@veritasetius) July 20, 2026
To, co przedstawiono jako „plan Sadurskiego”, nie wygląda już wyłącznie na akademicką krytykę funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego. Opisywana koncepcja zakłada stworzenie alternatywnego składu TK, przejęcie jego… pic.twitter.com/20IAdbPpLK
Ślubowanie u Czarzastego bez prezydenta
Przypominjmy: 9 kwietnia br. w Sali Kolumnowej Sejmu zorganizowano uroczystość określaną przez jej uczestników jako "ślubowanie wobec prezydenta", mimo że głowy państwa nie było na miejscu. Rotę - w obecności marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego - odczytali Magdalena Bentkowska, Marcin Dziurda, Krystian Markiewicz, Anna Korwin-Piotrowska, Maciej Taborowski i Dariusz Szostek.
Bentkowska i Szostek wcześniej złożyli ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Prezydent nie odebrał go natomiast od Dziurdy, Markiewicza, Korwin-Piotrowskiej i Taborowskiego. Mimo to osoby te udały się do siedziby TK, gdzie deklarowały gotowość do podjęcia obowiązków. Prezes Trybunału Bogdan Święczkowski nie dopuścił ich jednak do orzekania, wskazując, że nie został skutecznie nawiązany stosunek służbowy sędziego TK.
Osoby niedopuszczone do wykonywania obowiązków pojawiały się później w budynku TK. Do siedziby Trybunału były również przywożone samochodem należącym do Kancelarii Sejmu