Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Siłowe wejście do TK i odpowiedzialność Tuska. Grabiec chwali się rolą, którą odegrał

– Policja weszła na teren TK, korzystając z tylnego wejścia od Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, czyli Szef KPRM, Minister Jan Grabiec, musiał wydać na to zgodę. I o wszystkim musiał wiedzieć Premier Donald Tusk. Zatem to Premier Donald Tusk jest odpowiedzialny za sytuację, do której doszło – za przejęcie Trybunału Konstytucyjnego bez żadnych podstaw prawnych – mówił w Polsat News rzecznik prezydenta RP, Rafał Leśkiewicz. Sam Grabiec pochwalił się w mediach, że to on wydał zgodę na wejście sędziów oraz służb przez bramę od strony Kancelarii Premiera.

W piątek doszło do siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego. Wybrane przez Sejm do TK osoby dostały się do siedziby sądu tylnym wejściem, do strony Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Przy bramie frontowej, od alei Szucha, zebrani byli bowiem manifestujący w miasteczku namiotowym. 

Według medialnych relacji, sejmowi nominaci weszli do TK w asyście SOP, a później z tylnego wejścia skorzystała także wezwana do Trybunału przez Annę Korwin-Piotrowską policja.

Fakt wejścia w taki a nie inny sposób na teren TK wskazuje, że w całość działań z piątku mocno zaangażowana była Kancelaria Premiera, a co za tym idzie - premier - takiego zdania jest Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta RP.

- Policja weszła na teren TK, korzystając z tylnego wejścia od Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, czyli Szef KPRM, Minister Jan Grabiec, musiał wydać na to zgodę. I o wszystkim musiał wiedzieć Premier Donald Tusk. Zatem to Premier Donald Tusk jest odpowiedzialny za sytuację, do której doszło – za przejęcie Trybunału Konstytucyjnego bez żadnych podstaw prawnych

- mówił dzisiaj w Polsat News Leśkiewicz.

Grabiec: Dałem zgodę na przejście sędziów przez KPRM do Trybunału Konstytucyjnego

Co więcej, sam Grabiec, szef Kancelarii, chwali się tym, że dał zgodę na taki ruch.

Tak, zwróciła się o to Policja, SOP [...] w związku z obawami o bezpieczeństwo, zresztą, jak widać, nieprzypadkowymi, przecież po tym, jak ci sędziowie weszli do Trybunału, poleciały butelki, kilka osób przeskoczyło przez płot, tam był plan na okupację Trybunału Konstytucyjnego i wyrzucenie legalnych sędziów z Trybunału Konstytucyjnego, fizyczną konfrontację z sędziami - twierdził Grabiec na antenie TVN24. 

W jego ocenie, "sędziowie, próbując wchodzić w ostatnich miesiącach przez główną bramę, zostali zaatakowani przez manifestantów". 

Wyjaśnił, że wcześniej został poinformowany o tym, że sędziowie planują wejść na teren Trybunału, a Policja i SOP zwróciły się o umożliwienie im przejścia przez KPRM. Wszystko to wydarzyło się w piątek. Podkreślił, że to „sędziowie wybrali moment".

- To, że nie doszło do fizycznej konfrontacji, bijatyki w Trybunale Konstytucyjnym, myślę, że było powodem, dla którego sędziowie wybrali ten a nie inny moment - mówił pytany o termin wejścia do TK, który zbiegł się z wylotem prezydenta RP z wizytą państwową do Senegalu.

Źródło: niezalezna.pl, Polsat News, TVN24

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka