Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Raport o wpływach rosyjskich wrócił do obiegu. Najważniejsze tezy. "SKW uległa wpływom Rosji"

Po dwóch latach nieobecności w oficjalnych serwisach rządowych, raport komisji ds. badania wpływów rosyjskich ponownie trafił do publicznego obiegu. Dokument opublikowano na stronie Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Przypominamy jego tezy!

Raport, który został usunięty z państwowych stron internetowych po decyzji premiera Donalda Tuska w 2023 roku, powraca do debaty publicznej. Komisja powołana przez poprzedni rząd badała wpływy rosyjskie na bezpieczeństwo Polski w latach 2007-2022. Jej ustalenia dotyczące współpracy polskich służb specjalnych z rosyjską FSB budzą poważne pytania o bezpieczeństwo państwa za czasów pierwszych rządów obecnego premiera Donalda Tuska. To szokująca lektura.

SKW pod wpływem Rosji. "Zatajono przed premierem pełny zakres współpracy"

Najpoważniejszym zarzutem zawartym w raporcie jest stwierdzenie, że Służba Kontrwywiadu Wojskowego - instytucja powołana do ochrony Sił Zbrojnych RP przed obcymi wywiadami - sama uległa wpływom Federacji Rosyjskiej. Według ustaleń komisji, miało to miejsce za przyzwoleniem najwyższych władz państwowych.

Kluczowym momentem była decyzja premiera Donalda Tuska z grudnia 2011 roku o wyrażeniu zgody na współpracę SKW z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa. Co istotne, raport podkreśla, że premier podjął tę decyzję bez wymaganego prawem zasięgnięcia opinii ministra obrony narodowej. Efektem zacieśniającej się współpracy było podpisanie 11 września 2013 roku w Petersburgu oficjalnego porozumienia między SKW a FSB. Dokument został wynegocjowany przez gen. bryg. Janusza Noska, ówczesnego szefa SKW, przy udziale gen. bryg. Piotra Pytla i płk. Krzysztofa Duszy.

Raport ujawnia, że między kwietniem 2010 a grudniem 2011 roku współpraca prowadzona była bez formalnej zgody premiera i potwierdzonej dokumentami wiedzy ministra obrony. W tym okresie doszło do co najmniej 107 spotkań przedstawicieli SKW z funkcjonariuszami FSB - większość z nich nie została udokumentowana.

Komisja potwierdziła zasadność zarzutów postawionych w 2017 roku przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie wobec kierownictwa SKW. Chodziło o zatajenie "przed Prezesem Rady Ministrów pełnego zakresu podjętej współpracy". Tym bardziej istotne, że - jak podkreśla raport - "największe zagrożenie dla obronności państwa i bezpieczeństwa Sił Zbrojnych RP wynikało ze strony służb specjalnych Federacji Rosyjskiej, a cele FSB pozostawały w sprzeczności z celami Polski i NATO". Ówczesny minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak, bezpośrednio nadzorujący SKW, według ustaleń komisji "godził się na sytuację, w której premier mógł być nienależycie poinformowany o powadze problemu".

Kolizja z zobowiązaniami wobec NATO

Raport wskazuje, że porozumienie z 2013 roku było szkodliwe dla interesów Polski również z powodu kolizji z zobowiązaniami wobec NATO. Co więcej, kontakty SKW z FSB przez długi czas przebiegały w konspiracji wobec Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która pełni ustawową rolę tzw. Krajowej Władzy Bezpieczeństwa. Według komisji, współpraca z FSB wytworzyła wśród części funkcjonariuszy SKW wrażenie "nawiązania sojuszniczych relacji" z rosyjską służbą jako "partnerską", co obniżyło czujność kontrwywiadowczą na kierunku rosyjskim.

Raport obala oficjalne uzasadnienie podpisania porozumienia. "W świetle przebadanych dokumentów nie znajduje faktycznego potwierdzenia teza, jakoby powodem podpisania Porozumienia była potrzeba zabezpieczenia dróg ewakuacji Polskiego Kontyngentu Wojskowego z Afganistanu" - czytamy w dokumencie.

Komisja określa również jako "świadomą dezinformację" publiczne wypowiedzi byłych szefów SKW - gen. Noska i gen. Pytla - którzy w latach późniejszych oskarżali rządy PiS o uległość wobec Rosji, jednocześnie bagatelizując znaczenie własnej współpracy z FSB.

Polityczne konsekwencje. Lecz Tusk jednak został premierem

Raport kończy się jednoznaczną rekomendacją: osoby wskazane w dokumencie "nie powinny w przyszłości piastować stanowisk publicznych związanych z bezpieczeństwem RP".

W odniesieniu do byłego premiera Donalda Tuska oraz ministrów Jacka Cichockiego, Bogdana Klicha, Tomasza Siemoniaka i Bartłomieja Sienkiewicza, Komisja rekomenduje niepowierzanie im zadań, stanowisk i funkcji publicznych związanych z odpowiedzialnością za bezpieczeństwo państwa

– czytamy w raporcie.

A jak to się skończyło? 13 grudnia 2023 r. władzę przejął Donald Tusk, kasując raport z obiegu publicznego. Powrót dokumentu wywołuje pytania o polityczne motywy jego wcześniejszego usunięcia oraz o to, jakie konsekwencje powinny ponieść osoby odpowiedzialne za opisane w raporcie zaniedbania w zakresie bezpieczeństwa państwa.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane